Ogłoszenia i aktualności

2010-09-01

TUSKOWY AGNOSTYCKI MODERNIZM PAŃSTWOWY

Liberał Tusk ma niewiele wspólnego z polską prawicą. I dlatego został ostatnio wygwizdany przez „Solidarność” w 30 rocznicę jej świeta. Tacy karierowicze jak Komorowski, czy Borusewicz, Sikorski itp. , ludzie bez twarzy i mający mgliste bliżej nie sprecyzowane wyobrażenie o Polsce bezwiednie Idą za tym, wysługując się mu. I za takim parawanem Tusk udaje prawicowca. Głównym jego atutem, na którym buduje swoją politykę i karierę, to neo-modernizm oparty na agnostyckiej doktrynie neoliberalnej. Jest to kierunek obecnie bardzo modny i ekspansywny na arenie europejskiej-UE i światowej z tzw. globalizmem, a za czasów PRL internacjonalizmem. Ale niestety zdążający niechybnie w kierunku tzw. cywilizacji śmierci, przed czym zdecydowanie przestrzegał Jan Paweł II. Tusk to człowiek kosmopolita, i dlatego jest tym bardziej niebezpieczny dla Polski. Na tym tle jest ignorantem jeśli chodzi zarówno o politykę zagraniczną jak i zewnętrzną i w tym kontekście gospodarczą. Naiwność naszego rządu, a raczej uprawiany sabotaż gospodarczy przy niestety w tym czasie biernej postawie ZZ „Solidarność”, którzy słusznie starają się teraz nadrobić niepowetowaną stratę dla polskiej gospodarki na lata, wykorzystali Niemcy. Ratując swój przemysł stoczniowy zlikwidowali sprytnie nasz, i to przy pomocy unijnych mechanizmów w białych rękawiczkach, upiekłszy dwie pieczenie na jednym ogniu kolokwialnie mówiąc. Niemcy robią z Rosją nam „koło pióra” delikatnie okresliwszy bez większych skrupułów jako niby lojalny członek UE. Widzimy to po Nord Strimie. Putin to sprytnie wykorzystuje. Czego przypieczętowaniem o zgrozo jest blokowanie nam dofinansowania unijnego na miliardy Euro obecnie, w budowie portu na gaz skroplony, jako dywersyfikację dostaw energii. Znane jest jeszcze wcześniej blokowanie przez niemiecki wywiad gospodarczy nowoczesnej przeróbki węgla kamiennego, m. In. podziemnej gazyfikacji. Licząc na odzyskanie kiedyś Śląska dla siebie, co wdać po tym jak po cichu akceptowane są poczynania szefowej Związku Wypędzonych sławetnej Eriki. Dlatego Angela Merkel tak przymila się jako germanofilowi naiwnemu Tuskowi, honorując go ostatnio odznaczeniem Karola Wielkiego. Niestety Tusk za cenę władzy zdradza nasz kraj zarówno z Niemcami jak i z Rosją. Namacalnym tego przykładem jeśli chodzi o tych drugich jest tu sprawa tragedii smoleńskiej. Gdzie zachowuje się podle po targowicku przy pomocy Komorowskiego. Który niestety też zachował się jak namiestnik putinowski. Powoli okazuje się, że tragedia smoleńska to nie przypadek. Z dużym prawdopodobieństwem przez Rosje był zastosowany tzw. miconing, elektroniczny wojownik, jak dowodzą temu sprzeczne zeznani kontrolera lotów także w porównaniu z nagraniami z czarnych skrzynek końcowej fazie lotu samolotu. A ujawnia to nasza prasa, za co ściga się dziennikarzy jak za komuny w naszym kraju. W tym kontekście tak bardzo Niemcy razem z Rosją nienawidzą naszej opozycji PIS-owskiej pod przywództwem Kaczyńskich, przy pomocy głównie niemieckich-polskich mediów w naszym kraju. Opozycji mającej po prostu normalne, a nie naiwne i nieodpowiedzialne jak obecny rząd, podejście do uprawiania polityki zagranicznej oraz gospodarczej w naszym kraju. Więc nie dziwmy się, że „Solidarność” i duża część polskiej opinii społecznej coraz bardziej zaczyna dostrzegać niechybną zgubę dla polski fundowaną przez obecną ekipę rządową, naturalnie podsycaną przez polską nową lewicę pod nazwą SLD spadkobierczynię PZPR-u. Która gotuje się gorączkowo do przyszłej koalicji z PO. Było by to wielkim niepowetowanym nieszczęściem dla Polski . Gdyby ten alians tych dwóch w gruncie rzeczy już raz potępionych przez ludzkość ideologii odradzających się w praktyce ponownie jako nowa lewica oraz neoliberalizm , o obliczu o wiele bardziej agresywnym niż komuna i liberalizm. O czym nieco więcej piszę na swojej stronie www.prusiwan.pl , zakładka aktualności – ogłoszenia. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. A zwycięży opcja patriotyczna w przyszłych wyborach parlamentarnych, PIS pod przywództwem J. Kaczyńskiego. Grzebiąc raz nareszcie te diabelskie hydry nowej lewicy i neoliberalizmu, czające się do skoku do gardła Polsce i nie tylko zważywszy np. na hiszpański zappateryzm.. K. Iwanowski

2010-08-28

PO ZACHŁYSNĘŁA SIĘ WŁADZĄ

PO ZAHCŁYSNĘŁA SIĘ WŁADZĄ Nie Wystarczy zdobyć władzę, ale należy mieć wizję jej realizacji, której brak jest Premierowi, Rządowi i Prezydentowi. Jest to skutek jedynie negatywnego wymiaru działania tj. nastawienia wobec opozycji, którym do tej pory posługiwała się platforma. Napuszczając od czasu do czasu jak złego psa ludzi typu Palikota, cynicznego Niesiołowskiego, zmurszałego i zagubionego pseudo-intelektualisty Kutza, ostatnio w prezydenckiej kampanii wyborczej także Wajdy etc. - na opcję patriotyczną, uosobioną w PIS i braciach Kaczyńskich. Tak za takim parawanem do tej pory skrywała się PO, praktycznie ograniczając się do li tylko administrowania Państwem. Premiera Tuska stać jedynie na zaczepne akcje typu postraszenia OFE. Brak jest pomysłów na systemowe zmiany. Zapewne ma tu znaczenie ogólne załamywanie się gospodarek nawet największych potęg gospodarczych, czym PO wyborach została zaskoczona i do tej pory nie ma pomysłu na rządzenie w tych realnych takich a nie innych okolicznościach zewnętrznych. Nie ma jak podczepić się wygodnie kolokwialnie mówiąc, do UE, która sama ma kłopoty już z Grecja, Hiszpanią czy Portugalią. Rząd z uporem maniaka widzi głównie ratunek we wstąpieniu do zagrożonej poważnie strefy EURO w obliczu światowego kryzysu finansowego, praktycznie liczącego na centralny bank w USA. Którego gospodarka poważnie kuleje. W tej sytuacji należy raczej postawić bardziej na samodzielność, tak jak zaczynało to czynić PIS gdy rządziło, na co wskazuje zdrowy rozsadek, dopóki gospodarka jest jeszcze na etapie minimalnego wzrostu. Podstawowym ratunkiem jest właśnie z prawdziwego zdarzenia systemowa reforma w szczególności finansów publicznych, a przy okazji i innych. Ku czemu alarmują jednogłośnie finansowi i gospodarczy eksperci. Tusk i Rząd jednak krótkowzrocznie i kurczowo dba o sondaże, różnej maści stosowanymi pijarowskimi pod publiczkę cynicznymi polegającymi na kłamstwach medialnych, chwytach omamiających swój elektorat, przy pomocy mediów na ich usługach, takich jak w szczególności TVN, wyborcza, czy inne stacje typu Polsat, RFM etc.. Dodatkowo gremialnie zaszczuwając opozycyjne PIS, w szczególności ostatnio przed katastrofą smoleńską Ś.P. Prezydenta L. Kaczyńskiego. Dopiero ta nieszczęsna katastrofa na krótko jak się okazuje tę perfidną nieludzka nagonkę odsłoniła i zdemaskowała. Słusznie Arcy-Biskup Leszek Sławoj-Głódź domaga się tutaj przynajmniej przeprosin Prezydenta L. Kaczyńskiego. Nie wspominając o zadośćuczynieniu ustępstwa politycznego wobec takiego zdarzenia, a nie oportunistyczny marsz po trupach tej tragedii po władzę, nie wiedząc jak się okazuje w jaki sposób ją dalej sprawować. W tej chwili pozostał im jeszcze J. Kaczyński, na którym kontynuowany jest przede wszystkim nieludzki medialny lincz. Dlatego naturalnym priorytetem rządu jest zamiecenie tej tragedii przy pomocy haniebnych wspomnianych mediów jak najszybciej pod dywan. Broniąc cynicznym nieadekwatnym tłumaczeniem, zasłaniając się konserwatorem zabytków, by nie dopuścić do postawienia pomnika przed Pałacem Prezydenckim, a nawet nigdzie na szlaku królewskim który słusznie, bo tego faktu historycznego nie da się nijak zmienić, kojarzył by się głównie z Ś.P. Prezydentem Lechem Kaczyńskim. Który zginął razem z innymi wysokiej rangi osobami jak się zaczyna coraz bardziej okazywać nie przypadkowo, w aspekcie kolizyjnych zeznań kontrolera lotów w Smoleńsku w porównaniu z nagraniami czarnych skrzynek. Co wskazuje na zastosowanie tzw. miconingu, elektronicznego wojownika. Ze stosowania którego już nawet ZSRR było znane, wręcz przodowało z tym w świecie. Więcej na ten temat piszę w cyklu moich artykułów www.prusiwan.pl , zakładka aktualności-ogłoszenia. Stąd manipulacyjne polegające na wyrafinowanym kłamstwie podsycanie przez te media podziałów typu zamieszania z krzyżem-pomnikiem przed Pałacem Prezydenckim, rozpoczętym zaczepną wypowiedzią Prezydenta jeszcze elekta dla GW w tej sprawie. By się przypodobać chrysto-fobicznemu nowo lewicowo neoliberalnemu, swemu elektoratowi, dzięki któremu wgrał wybory. Radykalizacja tych ideologii w Polsce również - mająca korzenie w szkole frankfurdzkiej jest widzialna gołym okiem w narastającej coraz bardziej walce z wiarą i kościołem - w porównaniu z PRL-em. Pokazała to namacalnie nocna ich manifestacja z 9 na 10 lipca tego roku ostatnio. Na którą pozwolenie wydaje beztrosko kierując się względami doraźnego zysku politycznego Prezydent Warszawy przed ponownym kandydowaniem na ten urząd. Dlatego PO tak zależy na podporządkowaniu sobie wszystkich mediów a wyeliminowaniem opozycyjnych takich jak Radio Maryja i TV TRWAM, które to media oraz rozpoczęte dzieła służące rozwojowi gospodarczemu i intelektualnemu, są od początku kadencji bezczelnie i wulgarnie atakowane, poprzez takie uszczypliwe i szydzące epitety jak słynne nazwanie przez samego Premiera ich słuchaczy moherami. Rząd zaczynał rządzenie od ataku tego ośrodka toruńskiego doprowadzając do cofnięcia dotacji m. In. na badania i budowle geotermalne, czy dotacje na rozwój tej katolickiej uczelni toruńskiej. Rząd ratuje się przed kryzysem finansów państwa prostym przerzuceniem ciężaru tego kryzysu związanego z galopującym w ostatnich latach długiem publicznym, m. In. spowodowanym rozrostem biurokracji, przerzucając go na ubogie w praktyce warstwy społeczne, podnosząc VAT. A dba o interesy lobbystów, którzy po okrągłym stole zapewniły sobie podział i dostęp do majątku narodowego, na którym kolokwialnie mówiąc położyły łapę. Dlatego obecnej post-prl-owskiej opcji nadal rządzącej w praktyce, która uwłaszczyła się na grubej kresce, ani się śni przeprowadzenie prawdziwej reformy finansów państwa, bo uszczupliło by to zapewnione sobie apanaże i komfortowe życie. Po nas choćby pustynia. Dlatego taki a nie inny jest stosunek obecnych władz „Solidarności” wobec obecnej czkawki lapidarnie określiwszy, post-prl-owskiej władzy po pokutującym okrągłym stole, w 30-tą rocznicę Porozumień Sierpniowych. Zdając sobie sprawę z tego, Premiera stać jedynie na licujące z nim pozorowanie zmian typu wspomnianego już postraszenia OFE ostatnio. By doczołgać się do końca kadencji. I niech Premier ani Rząd się nie oburza razem z popierającym go ikoną Solidarności Wałęsą, gdy obecne władze związku wytykają te błędy i niefrasobliwość rządzących, przede wszystkim w aspekcie przemian ideowych , o które tak naprawdę Solidarność w Polsce walczyła. Bo tu okazuje się, że jesteśmy znów w punkcie wyjścia, mając na uwadze, że w praktyce obecny rząd to zgubne kleszcze nowej lewicy i neoliberalizmu, jeszcze gorsze od komuny z lat byłego PRL-u. Nie ma co się dziwić, gdy Premierem zostaje osoba uważająca polskość za jakiś tam mit, coś przejściowego, jak to wynika z jej wypowiedzi na łamach prasy z przeszłości. Polsko przebudź się i wyjdź sobie i światu na ratunek. K. Iwanowski Więcej i szerzej: www.prusiwan.pl Zakładka aktualności – ogłoszenia.

2010-08-20

TARGOWICKI RZAD I NAMIESTNIK

TARGOWICKI RZĄD I NAMIESTNIK Coraz bardziej kładzie się cieniem katastrofa smoleńska wobec poczynań Premiera i jego Rządu, zarówno przed jak i po jej zdarzeniu się. Napięcie polityczne towarzyszące przed wyjazdem Prezydenta na te uroczystości sięgały jak wiemy zenitu. I nic dobrego nie wróżyły. W ten kontekst wpisuje się haniebna wypowiedź obecnego Prezydenta pod adresem poprzednika sprzed roku, wprost i bez ogródek zapowiadająca tę tragedię narodową. Wypowiadał to nieszczęsne zdradzieckie proroctwo bez skrępowania, wysługując się wrogom Polski. Blokowanie w załatwianiu formalności były widzialne gołym okiem. Prezydent był wprost blokowany jeśli chodzi o ten wyjazd zarówno przez nasz rząd jak i rosyjskie władze. Było to otwarte kolokwialnie mówiąc podcinanie nóg Prezydentowi. Premier skwapliwie korzysta z wybiegu Putina i uprzedza głowę Państwa w tym świętowaniu – wspominaniu 70 rocznicy mordu katyńskiego, doprowadzając do zenitu te i tak duże napięcia polityczne wewnętrzne jak i zewnętrzne. Obecne poczynania Prezydenta i Premiera to dalsza kontynuacja tej walki. Pierwsze jego kroki nieodparcie wskazują na zachowania Prezydenta jako namiestnika Putinowskiego. Premier tuż po katastrofie skwapliwie pozostawia sprawę śledztwa w rękach i na pastwę Rosjan, co teraz obserwujemy. Winę zwala się na samego Prezydenta L. Kaczyńskiego, w drodze bezczelnych i buńczucznych wypowiedzi wysługującego się masonom Palikota. W ten sposób wprost wykorzystując ten fakt w wyborach prezydenckich. Niepolskie media temu gremialnie wtórują, kontynuując jednocześnie dalszą zmasowaną, szaleńczą nagonkę, nie bacząc na żadne ludzkie uczucia, na ocalałego z katastrofy przypadkowo brata Prezydenta, przez chorobę ich matki. Niestety obecne władze przeliczyły się. Tragedia ta nie mająca sobie równej można powiedzieć nawet w skali światowej, tym bardziej pobudziła naród polski do patriotycznego potężnego odruchu narodowego. Nawet zagranica wyczuwa to opatrznościowe zdarzenie nazywając ulice imieniem Lecha Kaczyńskiego i stawiając mu pierwsze pomniki. To przede wszystkim naród domaga się pomnika przed Pałacem Prezydenckim, a nie rzekomo tylko PIS i brat Prezydenta. Modląca się po biblijnemu mówiąc „reszta Izraela” przed Krzyżem Smoleńskim daje temu tylko wymowny znak. Zaliczając pierwsze zwycięstwo na miarę II Cudu nad Wisła. Wobec czego bezradni okazali się sami hierarchowie kościoła, poprzestając na mniej lub bardziej wyrazistym pokrzykiwaniu. Zrozumiałe poniekąd, nie chcąc dolewać przysłowiowej benzyny do ognia. Nasz Rząd a w szczególności obecny Prezydent znaleźli się nieopatrznie w szachu, który sami sobie zafundowali. Próbując nieudolnych partyzanckich ruchów, jak ten dla zatarcia śladów tej szczególnej tragedii narodowej z tablicą na ścianie Pałacu namiestnikowskiego z najtańszego granitu i o lakonicznej treści. I nie ma co się dziwić, że ktoś daje temu znak ignorując to cyniczne pociągniecie władz. W tym kontekście jak na dłoni widać polityczną odpowiedzialność Premiera i Rządu za zdarzenie się tej tragedii. Po takim zdarzeniu nie da się jak widać przejść tak z marszu do porządku dziennego, jak gdyby się nic nie stało. K. Iwanowski

2010-08-14

ANTYPOLSKA PARTYZANTKA PREZYDENCKA

ANTYPOLSKA PARTYZANTKA PREZYDENCKA Sprawa Krzyża Smoleńskiego zepchnęła Prezydenta do partyzantki. Po ostatnich wydarzeniach po 10 kwietnia widać, patriotyczne przebudzenie się narodu, jakiego jeszcze nie było w naszej historii. Obroniwszy krzyż Naród pokazał, że jest zwarty, świadomy swojej tożsamości i obywatelskiej siły o samostanowieniu, jako medium osobowe oraz grupowe - jak zwykle wokół idei wiary i chrześcijaństwa od samego początku naszej państwowości. I dlatego opatrznościowo wygrał tę bitwę, jakby to dalej się nie potoczyło. Można się dziwić i nie, że wszelkiej maści inteligentni skąd inąd szpece zapraszani już wg. zmienionego klucza do mediów są tak zaślepieni tym wychowaniem i wykształceniem na PRL-owskiej komunistycznej papce, tego nie widzą. Oportunistycznie manipulują narodem, posługując się utartymi od dziesięcioleci okólnikami i pustymi sloganami. Jest to co najmniej żałosne i cyniczne ich zachowanie. Prezydent ośmieszył i naraził się montując cichaczem tablicę smoleńską w osamotnieniu bez niezbędnych negocjacji społecznych i pozbawieniu należnego ceremoniału przy odsłonięciu tej tablicy na miarę tego bezprecedensowego na skalę kraju i świata tragicznego zdarzenia, jakim jest bez wątpienia tragedia smoleńska. Tyle kosztuje go rozgrywanie tej tragedii zresztą od samego początku na rzecz swojego ugrupowania politycznego. By zadowolić popierający go przede wszystkim rozwydrzony o korzeniach sekciarskich tłum, który dał popis w nocy z 9 na 10 sierpnia, wystawiając temu elektoratowi odpowiednie świadectwo. Potwierdza się targowicka postawa Premiera oraz Prezydenta – namiestnika putinowskiego, który zdobył koronę po trupach tragedii smoleńskiej. Również po partyzancku zostaje w pośpiechu wznoszony pomnik dla bolszewików z bitwy warszawskiej z 1920 roku jako potwarz wobec narodu polskiego. Coraz bardziej uwiarygadnia się hipoteza, że tragedia smoleńska to nie przypadek. Jeszcze na długo przed katastrofą obecny Prezydent Komorowski mówi wprost o wyjeździe Prezydenta L. Kaczyńskiego sugerując, że ma zginąć. Czyżby mielibyśmy do czynienia ze zorganizowaną zdradą narodową ? Z praktycznym staniem się z dniem 10 kwietnia br. kolonią rosyjską na czele z Namiestnikiem Bronisławem Komorowskim? Gołym okiem widać, że zachowanie Premiera i Prezydenta wskazuje na tak !? Rosyjscy śledczy od samego początku bez większych ogródek wręcz to manifestują. Widać to po traktowaniu członków rodzin ofiar tragedii smoleńskiej w szczególności z opozycji. Których przy okazji identyfikacji ciał ofiar traktowali i przesłuchiwali jak szpiegów. Szczególnie zaślepiony rządzą władzy Tusk bez skrupułów to realizuje. Należy mieć nadzieję, że ten drzemiący w narodzie jak wulkan zryw narodowy Prezydenta Komorowskiego w końcu coś nauczy, i nie będzie już próbował zamiatać tego więcej pod dywan. Należy mieć również nadzieje , że zwycięży w końcu rozsądek, by postępować na takim stanowisku zgodnie z polską racją stanu, a nie odwrotnie licząc na to, że ciemny naród to kupi. Krzyż smoleński przesortował i ukazał jakie w istocie mamy społeczeństwo. Gołym okiem widać, że jest to mocny i oczywisty znak ostrzegawczy dla trzeźwo i patriotycznie myślących odpowiedzialnych polityków, aby coś z tym zrobić, by uniknąć destrukcji naszego państwa i praktyczną utratę niepodległości w niedalekiej przyszłości. Ten rok czasu przed wyborami parlamentarnymi, będzie bardzo ważny i decydujący, by wyłoniona w tym czasie opozycja reprezentująca mniej lub bardziej adekwatnie ten narodowy zryw, mogła odpowiednio przygotować się do podjęcia poważnej naprawy państwa, w szczególności pod względem moralno-obyczajowym. By raz na zawsze zmieść delikatnie mówiąc te nowo lewicowo neoliberalne ugrupowania z przestrzeni politycznej naszego kraju. I zapobiec tragedii narodowej. K. Iwanowski Więcej: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności - Ogłoszenia.

2010-08-08

POLSKO W TYM KRZYŻU ZWYCIĘŻYSZ

POLSKO W TYM ZNAKU ZWYCIĘŻYSZ Warto brać przykład z Konstantyna Wielkiego. Nie bójmy się reewangelizacji, tylko ona może Polskę i nie tylko, nas prawdziwie wyzwolić. Nie bądźmy cyniczni, nie próbujmy pacyfikować sytuacji, ale raczej zastanówmy się nad następnym drobnym kroczkiem ku prawdziwej wolności na progu 3-iego tysiąclecia Chrześcijaństwa. Bo od tego nie uciekniemy. Podejmijmy śmiało zaczęte dziedzictwo na wzór naszego największego Polaka Jana Pawła II. Nie zawracajmy kijem Wisły kolokwialnie mówiąc, jak to próbują czynić na ślepo obecnie neomoderniści. Post-prl-owscy neomoderniści inspirowani nadal dwiema głównymi ideologiami nowej lewicy i neoliberalizmu, uosobionych obecnie w Polsce głównie w PO – SLD. Ideologiami jako przedłużenie komunizmu i liberalizmu. Piszę o tym nieco dokładniej w moim cyklu artykułów publikowanych na www.prusiwan.pl, zakładka Aktualności - Ogłoszenia. W tym aspekcie należy spojrzeć na sprawę krzyża Chrystusowego na szlaku królewskim, zainicjowaną bezprecedensową tragedią smoleńsko-katyńską. Nie bagatelizujmy tego widocznego znaku opatrznościowego, tylko godnie i prawdziwie spróbujmy na niego odpowiedzieć. W gruncie rzeczy dobrze się stało, że dyskusja wokół krzyża wywiązała się w tym kontekście, czasie i miejscu. W imię prostej logiki spróbujmy zastanowić się i wrócić do korzeni polskości. Która jest nierozerwalnie związana z wiarą chrześcijańską i polską tolerancją od zarania naszej państwowości. Przecież jest to zgodne jak najbardziej z prawidłami demokracji. Większość Polaków to katolicy, chrześcijanie. Nie przekreślajmy na siłę naszej ponad tysiącletniej chrześcijańskiej historii. Dzięki czemu Polska istnieje i rozwija się na pograniczu wschodu i zachodu. K. Iwanowski

2010-08-04

II CUD NAD WISŁĄ

II CUD NAD WISŁĄ To co stało się wczoraj, to pierwsza cudownie wygrana bitwa pod znakiem Krzyża Crystusowego nad Wisłą z planową walką z Wiarą i Kościołem, z o wiele potężniejszą nawałnicą nowo lewicowo neoliberalną. Nawałnicą o wiele groźniejszą, bo podstępną i potężną, w zasadzie na globalna skalę już, aniżeli tą uosobioną w nazizmie i sowieckim komunizmie. Walką za parawanem formalnie poprawnych stosunków wg. konkordatu. Zawieranego pod pręgierzem agresywnych postaw antyklerykalnych po rewolucji francuskiej, ukształtowanych ideologiami nowej lewicy i neoliberalizmu na obecna chwilę, wg. szkoły frankfurdzkiej, o czym szerzej piszę w moim cyklu artykułów www.prusiwan.pl zakładka Aktualności - Ogłoszenia. To podłe liberalne prawodawstwo krajowe tworzone obecnie jest pod wyeliminowanie Wiary i Kościoła z życia publicznego, którego kolebką od zarania naszej państwowości one były. Dzieje to się bezczelnie już w całej Europie i nie tylko, Hiszpania, Włochy, Francja etc., pod przykrywką kolokwialnie mówiąc bożka demokracji. Pod czapką UE. Która opanowana jest przez wyżej nadmienione panujące tu w przewadze prądy. Walka ta w naszym kraju prowadzona jest dzięki poparciu pokoleniowych sierot w sensie pozytywnym, bo trzeba współczuć tym skrzywdzonym przez los ludziom, po 40 letnim praniu mózgów przez komunistyczną agresywną planową propagandę komunistyczną za PRL-u. Zapewne liberalna wszechwładna buta Tuska i jego formacji jak już między wierszami zapowiedział, zechce to zdusić w zarodku. Jak widać jest szansa w narodowym zrywie jak zwykle nas Polaków wyzwolonym tragedią smoleńską, aby ostatecznie zadać cios tym nowo lewicowo neoliberalnym prądom, potępionym już 100 lat temu przez ludzkość. Prądom wiodącym do autodestrukcji państw narodowych oraz jednostki ludzkiej. Jan Paweł II nazywa to wprost cywilizacją śmierci, jaka nam niechybnie grozi, jeśli wkrótce nie rozprawimy się ostatecznie z tymi prądami. Ta wygrana bitwa to dopiero sam wierzchołek tej ulanej góry lodowej całego planowego systemu walki z Wiarą i Kościołem. Trzeba mieć nadzieję, że ten zryw nasz narodowy sobie z tym poradzi w twardej, nieustępliwej i wytrwałej walce. K. Iwanowski

2010-08-01

TUSK DOGORYWA NA TYKAJĄCEJ BOMBIE FINANSOWEJ

Wyczekiwanie i złote milczenie Kaczyńskiego okazuje się trafną taktyką. Tusk staje się osaczany serwowanymi pijarowskimi kłamstwami i niewiele co robieniem, poza anty-pisowska żonglerką, która została unicestwiona tragedią smoleńską. Za którą ponosi on bezsprzeczną odpowiedzialność polityczną, za delikatnie określiwszy targowickie zachowanie się ogólnie i kolokwialnie mówiąc. O czym dokładniej opisuje w moim cyklu artykułów dostępnymi na mojej stronie internetowej www.prusiwan.pl, zakładka Aktualności - Ogłoszenia. Skupiając się na złodziejskiej prywatyzacji, m. in. służby zdrowia, a nie podejmując reformy finansów, na którą zapewne dostał by poparcie przez PIS i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dorobił się tykającej bomby finansowej we własnej kieszeni. Którą ukrył póki co za serwowanym ostatnio wszem i wobec kłamstwem, że Polska jest rzekomą zieloną wyspą rozwojową na tle całej Europy a może i świata !? Posługując się po pijarowsku bardzo okólnikowym wskaźnikiem niewielkiego dodatniego wzrostu gospodarczego, nie biorąc pod uwagę pułapu rozwojowego i stopy życiowej innych państw. Które mają szeroki margines finansowy na gospodarczy proces naprawczy, co czynią już obecnie. Przeciwnie jak my. Grozi nam podzielenie losu Grecji, jeżeli nie uporządkujemy w przeciągu najpóźniej przyszłego roku finansów publicznych, prawdziwie restrukturyzując je w kierunku poważnych rzeczywistych oszczędności. Niestety kłamstwo ma krótkie nogi. W przyszłym roku przekroczymy drugi próg ostrożnościowy długu 55% PKB ,co oznacza, że w przyszłym budżecie Państwa nie może być w ogóle długu!? A gospodarka potrzebuje naprzyszły rok dodatkowo ok. 200 mld PLN kredytów, by mogła dalej funkcjonować. TO POKAZUJE, ŻE JAK RAZ ZA ROK PRZED WYBORAMI TA BOMBA W KOŃCU MUSI WYBUCHNĄĆ. BO PO ZAKŁADNICZKA TAKIEGO A NIE INNEGO ELEKTORATU, jest skazana na klijentyzm polityczny, dla utrzymania tego zdziczałego i bezmyślny post-komunistycznego elektoratu. Aby chronić uprzywilejowane post-prl-owskie, okrągłostołowe elity polityczne. Elityżerujące po złodziejsku na budżecie państwa, w mnóstwie przeróżnych niejednokrotnieniczemu nie służącymi instytucji budżetowych, zarządzanych przez te elity.Jako w praktyce lewacko-liberalne lobby w rządzeniu krajem. Podobnie jak w wielu innych europejskich krajach i nie tylko. Dlatego taki pośpiech przy obsadzaniu stanowisk ostatnio w naczelnych organach instytucji państwowych. W szczególności jeśli chodzi o media, by eliminować niewygodnych, takie jak RM, TV TRWAM i innego profilu katolickim w ramach bezkompromisowej walki z Wiarą i Kościołem, naczym wyrosła i trwa nasza państwowość jako Polska. Aby doprowadzić w praktyce do autodestrukcji jednostki ludzkiej. Jan Paweł II określa to cywilizacją śmierci. Tusk z obawy przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, nie mówiąc o już odbytych prezydenckich, zataił dziurę budżetową ujawniona w końcu przez Boniego tym razem, aby zaspokoić swoją i jegoformacji rządzę władzy. Narażając kraj na katastrofę finansowo-gospodarczą. PO NAS CHOĆBY PUSTYNIA. Jeśli nie obudzimy się w porę jako naród, czego próbkę doświadczyliśmy po katastrofie smoleńskiej, grozi nam coraz to większe post-PO-wskie spustoszenie i zniszczenie kraju. Praktyczne cofnięcie reformowania kraju. By w to miejsce upowszechniać i wdrażać w praktyce zgubne już 100 lat temu potępione przez ludzkość, nowo lewicowe oraz neoliberalne ideologie. Być może brzmi to dla większości irracjonalnie, wręcz absurdalnie, tak jak w sprawie kontrowersyjnego Powstania Warszawskiego, które okazuje się po latach jedynym ratunkiem dla przetrwania naszej państwowości a nawet i innych w Europie. Takie jak najbardziej uprawnione oceny powstania w perspektywie dłuższego czasu, kiedy bardziej otwarcie można o tym mówić, zaczynają się pojawiać ostatnio u poważnych historyków. K. Iwanowski

2010-07-26

GROŹNA HYDRA NOWO LEWICOWEGO LIBERALIZMU

Ledwie wyzwoliliśmy się spod sowieckiego komunizmu, a tu już do gardła skacze nam nowa lewica. Jeszcze dużo bardziej radykalny lewicowy prąd ideologiczny, reprezentowany przez Szkołę Frankfurcką w Niemczech. Który zaczął się już rodzić w czasach międzywojennych, m. In. reprezentowany przez takich ideologów jak Maxa Horkheimera i Teodora Adorno. Obecnie prąd ten jest kontynuowany m. in. przez Jurgena Habermasa. Prąd zakładający totalną walkę z religiami i wiarą, w szczególności Chrześcijańsko-Katolicką. Prąd eskalujący się na całą Europę pod płaszczykiem UE. Obecnie także i na USA pod rządami lewackiego Obamy. Przywódcy uhonorowanego pokojowym noblem na starcie, w ramach łaszenia się popleczników tych zdradzieckich dla ludzkości prądów dawno potępionych zresztą przez ludzkość, ale odradzających się jak ta hydra - było nie było światowego mocarstwa. Obecnie w Polsce mamy przesilenie dalszej jak za komunizmu zradykalizowanej walki, prowadzącej w istocie do autodestrukcji jednostki ludzkiej - w imię demokracji a przede wszystkim fałszywie pojętej wolności. Na przykład akceptacja homoseksualizmu etc. jako czegoś normalnego, a w istocie zniewalającego człowieka, jako choroba, usunięta z listy przez WHO, w wyniku nacisków nowo-lewicowo-liberalnego lobbingu. W tej chwili w Polsce mamy przykład mieszanki wybuchowej tj. syntezy prądu neoliberalnego powstałego na bazie liberalizmu po rewolucji francuskiej oraz nowej lewicy po komunizmie, które prześcigają się w serwowaniu nonsensownych pomysłów i kodyfikowaniu ich na szczeblach rządowych. Tak jak obecnie tego klasyczny przykład mamy w Hiszpanii pod rządami Zappaterro, i nie tylko. Na szczęście mamy jeszcze szansę wyzwolić się od tej dwógłowej hydry skaczącej nam do gardła kolokwialnie mówiąc, reprezentowanej i firmowanej przez oportunistycznie trzymającego się władzy D. Tuska. W wyborach prezydenckich ta synteza nowej lewicy i neoliberalizmu była możliwa. Ale na szczęście jeszcze bez zbytniej przewagi. Tragedia smoleńska otworzyła ludziom oczy kolokwialnie mówiąc. W wyborach parlamentarnych będzie możliwość podzielenia się tego neomodernistycznego oszołomskiego typu Palikot i inni oraz zmanipulowanego elektoratu przez przeważnie niepolskie media wysługujące się tym ideologiom, odgrzewanych jak stare śmierdzące kotlety, z niebywałą agresją. Widać to po dalszym zmasowanym ataku na nieżyjącego już Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, oraz przysłowiowym zatykaniu ust PIS-owskej opozycji. By bezczelnie legitymizować za wszelką cenę marsz jedynie słusznej i poprawnej PO po trupach tragedii po pełnię władzy w Polsce. K. Iwanowski

2010-07-19

TU CHODZI O COŚ WIECEJ NIŻ O DZIADKA Z WERMACHTU

Nasz Rząd, a w szczególności Premier Donald Tusk, dając się wciągnąć Putinowi do targowickiej współpracy przeciwko Kaczyńskim i patriotycznej opozycji, niewykluczone, że przy pomocy naszych służb specjalnych, na co wskazuje np. zachowanie się rosyjskich urzędników w towarzystwie nieukrywanej naszej konfidentki, przy dziwnym trwającym godziny napastliwym przesłuchiwaniu m.in. córki Ś.P. Wasermna - umożliwił Rosji, że zamiast wyjaśnienia tragedii katyńskiej, gra ona nią kolokwialnie mówiąc, jak opisuje już w pierwszym z cyklu moich artykułów, na arenie międzynarodowej przeciwko Polsce. Putin w ten sposób przeciwstawia Polsce w szczególności Europę zachodnią i USA, co mu się w zasadzie udaje, wykorzystując pro lewackiego słabego Prezydenta Obamę. Już na samym początku Prezydent Miedwiediew, wypowiada się mniej więcej tak, parafrazuje „zobaczymy jak świat na to zareaguje !?”. Poza ubolewaniem w ogóle nie zareagował. Przebąkuje się o ewentualnej komisji Kongresmenów amerykańskich do zbadania przyczyn tragedii ? Ale czy coś z tego wyjdzie? Dlatego ten rząd z delegitymizował się w aspekcie tragedii smoleńskiej całkowicie. Należy mieć nadzieję, że opozycja w końcu doprowadzi do zdymisjonowania tego Rządu, bo sam w swoim zacietrzewieniu, w szczególności Donald Tusk, który do tej pory nie może pogodzić się z przegranymi wyborami ze Ś.P. Lechem Kaczyńskim nie jest w stanie tego uczynić. Po nas chociażby pustynia. Taktyka PIS z wyczekiwaniem, i z takimi pomysłami jak zespół sejmowy i biała księga, i liczenie na zaangażowanie np. lewicy, co jest mrzonką, mając przeciwko sobie prawie wszystkie media doprowadzi raczej do rozmycia i zaprzepaszczenia załatwienia sprawy, w aspekcie spektakularnego zdarzenia, jakim jest w szerszym kontekście politycznym sprawa zdarzenia się tragedii smoleńskiej, w tle katyńskiej. Na tą sprawę należy spojrzeć w szerszym kontekście historyczno-politycznym oraz ideologicznym. Tu nie chodzi o walkę sensu stricte z PO czy z SLD często popieranymi na ślepo, nieświadomie co się popiera - ale z ideologiami, które tkwią u podstaw tych partii i są potencjalnym zagrożeniem u tzw. korzeni. Tutaj trzeba kuć żelazo kolokwialnie mówiąc póki gorące, nie bojąc się temperatury politycznej i raczej postawić na zrobienie konkretnego logicznego następnego małego kroku. W tej sytuacji potrzebna jest terapia szokowa. Zadawanie się nadal w potyczki z PO stosującą partyzantkę typu Palikot i mu podobnych, PIS skazuje się w dalszej perspektywie na przegraną. Ten zryw patriotyczny narodu po tragedii smoleńskiej oczekuje jak najszybciej materializacji. Inaczej kolokwialnie mówiąc wypali się, i na tym to się skończy. I o to chodzi PO. I dlatego tak kompulsywnie i agresywnie zatyka usta PIS-owi. Co pokazał w swej wypowiedzi Niesiołowski. Wiadomym jest powszechnie, że koalicja ze względu na sytuację polityczną PSL, być albo nie być jest bardzo nadwątlona. Prezes Waldemar Pawlak w odpowiedzi na mój wspólny list także do Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, nie mówi wcale nie inicjatywie wniosku o votum nieufności dla Premiera Tuska, stwierdzając jedynie, że jest to niełatwe przy tak silnej polaryzacji PO-PIS do przeprowadzenia. Nie zgodził bym się z obawą z tą polaryzacją, bo z drugiej strony stwarza ona przestrzeń do wypełnienia jej w sensie mediatora przez PSL. I daje szanse na dalsze funkcjonowanie na zasadzie języczka u wagi w sensie pozytywnym w tej sytuacji politycznej w Polsce. Dla SLD nie opłaca się ratowanie PO przez wejście w koalicję do końca kadencji, co już w zasadzie zweryfikowało się gdy nawet sam Tusk wrzucił tę propozycję, gdy ważyły się losy wygranej Komorowskiego. Należy zauważyć, że wygrana Komorowskiego wykrwawiło dość mocno kolokwialnie mówiąc PO. Dlatego jest odpowiedni moment do ataku. K. Iwanowski.

2010-07-19

CO OZNACZA TRAGEDIA SMOLEŃSKA ?

Tragedia katyńska to zemsta komunistów na katolickim narodzie polskim, który stanął na drodze w realizacji tego diabelskiego systemu jak wiemy z najbliższej historii. Przy pomocy oczywiście nazizmu- narodowego niemieckiego socjalizmu. I tak dostaliśmy nożem w plecy. Poprzez II wojnę światową poradzono sobie z tym drugim. Potrzeba było zrywu solidarnościowego aby sobie poradzić z tym pierwszym błędnym zbrodniczym systemem. Tragedia smoleńska, za którą gołym okiem widać, że politycznie odpowiada szef naszego rządu Donald Tusk, mniejsze znaczenie ma tu ostateczna przyczyna, przypadek czy nie na dzień dzisiejszy przynajmniej oficjalnie, jak widać gołym okiem wykorzystywana jest do wojny psychologicznej Rosji i PO głównie Tuska i ludzi typu Palikota z Polską. I to jest w gruncie rzeczy wojna polsko-polska. Wojny poprzez sączenie permanentnej dezinformacji o tej tragedii od samego początku. Nasz Rząd, a w szczególności Premier Donald Tusk, dając się wciągnąć Putinowi do targowickiej współpracy przeciwko Kaczyńskim i patriotycznej opozycji, niewykluczone, że przy pomocy naszych służb specjalnych, na co wskazuje np. zachowanie się rosyjskich urzędników i jak widać naszej konfidentki, przy dziwnym trwającym godziny przesłuchiwaniu m.in. córki Ś.P. Wasermna - umożliwił Rosji, że zamiast wyjaśnienia tragedii katyńskiej, gra ona nią kolokwialnie mówiąc, jak opisuje już w pierwszym z cyklu moich artykułów, na arenie międzynarodowej przeciwko Polsce. W ten sposób przeciwstawia Polsce cały świat, co mu się w zasadzie udaje, wykorzystując pro lewackiego słabego Prezydenta Obamę. Już na samym początku Prezydent Miedwiediew, wypowiada się mniej więcej tak, parafrazuje „zobaczymy jak świat na to zareaguje !?”. Poza ubolewaniem w ogóle nie zareagował. Przebąkuje się o ewentualnej komisji Kongresmenów amerykańskich do zbadania przyczyn tragedii ? Ale czy coś z tego wyjdzie. Dlatego ten rząd z delegitymizował się po tej tragedii całkowicie. Należy mieć nadzieję, że opozycja w końcu doprowadzi do zdymisjonowania tego Rządu, bo sam w swoim zacietrzewieniu, w szczególności Donald Tusk, który do tej pory nie może pogodzić się z przegranymi wyborami ze Ś.P. Lechem Kaczyńskim,nie jest w stanie tego uczynić. To wszystko pokazuje, że jesteśmy na półmetku walki z liberalizmem wyrosłym na gruncie rewolucji francuskiej, na bazie której wyrósł sowiecki komunizm, jak się okazuje bardziej radykalny. Który obecnie dzięki ideologom ze Szkoły Frankfurckiej, takim m. in. jak Jurgen Habermas, następcom prekursorów neoliberalizmu Maxa Horkheimera i Teodora Adorno z okresu międzywojennego, przerodził się w nową lewicę. Windykując radykalizację poglądów na ludzką egzystencję w imię fałszywie pojętej wolności, nawet za cenę autodestrukcji delikatnie mówiąc jednostki ludzkiej, zakładając permanentną i podstępną walkę z religiami, w szczególności z Kościołem Chrześcijańsko-Katolickim. Prowadzi to niechybnie do samozagłady naszej cywilizacji. Jan Paweł II nazywa to cywilizacją śmierci. Warto wskazać na źródło tej niechybnej cywilizacji śmierci, aby sobie z tym prędzej poradzić. W tej chwili ideologie te funkcjonują na arenie międzynarodowej poprzez najróżniejsze organizacje przez nie kontrolowane, pod niewinnym szyldem globalizacji. Jeszcze tylko kraje silnie katolickie takie jak Polska, są w stanie przeciwstawiać się temu zjawisku. Nawet takie kraje jak Hiszpania jeszcze nie dawno o mocnym wydawało by się katolicyzmie nie mogą sobie z tymi nurtami poradzić. Jest to mocne ostrzeżenie dla ludzkości i ostatni dzwonek alarmowy by coś z tym konkretnie zrobić. Tragedia smoleńska to gong dla patriotycznej opozycji i ludzi dobrej woli w Polsce, aby pozytywny zryw po śmierci samego Prezydenta wraz z małżonką i prawie setką elity politycznej, został niezaprzepaszczony a należycie spożytkowany, by obecną ekipę liberalną popieraną przez lewicę, jak najszybciej odsunąć od władzy. By zapobiec postępującej wielkimi krokami co widać gołym okiem autodestrukcji Państwa, dając przykład innym. K. Iwanowski.

2010-07-15

NOWO LEWICOWO LIBERALNE NEOPOGANSTWO W NATARCIU

Obecne zamieszanie wokół krzyża w prawie że w 100 % katolickim kraju, co nadaje mu jeszcze większej pikanterii, wbrew pozorom jest dobrą pożywką, by obecnie rządząca liberalno-prawicowa formacja, miała okazję wabić do siebie post-prl-owsko-lewicowy elektorat. Lewicy jest w tym zakresie walki z Kościołem jak najbardziej po drodze, z tą różnicą, że są jeszcze bardziej radykalni i nieprzejednani, wbrew pozorom nawet w stosunku do ich poprzedników starszej generacji. Platforma oficjalnie deklaruje się, że jest jak najbardziej prochrześcijańska, jak to pokazał Komorowski w kampanii. Być może trochę i zgodnie ze swymi osobistymi przekonaniami, jako konserwatywny liberał. Można by się zgodzić gdyby jednak nie ten ich w głównej mierze uprawiany liberalizm, w szczególności ten neo-modernistyczny w stylu Donalda Tuska, Palikota i innych im podobnych. Przecież na nim kolokwialnie mówiąc udaje mu się z powodzeniem ostatnio jechać omamiając społeczeństwo. Przy przede wszystkim walnym wsparciu post-prl-owskiego lewicowego elektoratu. Daje się nabierać na to ten typowo lewicowy elektorat, nie mając ostatnio alternatywy. Obserwujemy to u nas w ostatnim czasie, gdy ten elektorat znalazł się raptem na Platformie owczym pędem. Obecnie otworzyła się szansa na jego rozdwojenie po ostatnim dobrym wyniku Napieralskiego w wyborach Prezydenckich. A z czasem na jego całkowitym przejściu z powrotem do SLD. Ten fakt będzie miał w najbliższym czasie decydujące znaczenie przy polaryzacji i sortowaniu sceny politycznej w Polsce. Jest to w pewnym sensie optymistyczne zjawisko dla formacji prawdziwie prochrześcijańsko-katolickiej jakim obecnie zdaje się być PIS, i w dużej mierze na pewno jest. Formacji, która stawia na solidaryzm społeczny w miejsce lewicowej walki klas i akcentuje takie wartości podstawowe jak wiara i patriotyzm. Nie wiadomo jednakże jak do końca traktować te ostatnie ich umizgi w stronę lewicy, czym znów zaczynają zniechęcać swój żelazny czasami aż nazbyt fundamentalistyczny elektorat, graniczący z fanatyzmem religijnym czasami skądinąd. Zgodnie z przewidywaniami mamy odpowiednią reakcję Prezydenta elekta na zamieszanie wokół krzyża, jak najbardziej słusznie bo w imię bożka demokracji. Który oczywiście lawiruje by się przypodobać zbałamuconym jeszcze za PRL-u pokoleniowym neomodernistom lewicowo-liberalnym i swojemu szefowi. W sytuacji gdy w katastrofie ginie Prezydent z prawie setką elity politycznej kraju, Prezydent elekt wykazuje co najmniej delikatnie mówiąc nietakt. Spiesząc się z usuwaniem krzyża podstawowego i bardzo wymownego znaku wiary katolickiej z przed głównej siedziby prezydentów polskich. Dla szacunku byłej głowy Państwa oraz pozostałych ofiar tej narodowej tragedii jaka się do tej pory jeszcze nie zdarzyła w naszej historii, pozwólmy w ramach oddania im należnego hołdu i szacunku za ofiarę z życia na posterunku, pozostawić ten krzyż w spokoju np. przez rok jako znak żałoby narodowej. Dajmy przykład młodemu pokoleniu, z inicjatywy której on tam stanął spontanicznie ze szlachetnych pobuek i nie gorszmy ich agresywnym zachowaniem , by go jak najszybciej usunąć. Panowie liberałowie z PO nie wymazujcie w pośpiechu tej jakże znamiennej i ważnej lekcji historii dotyczącej ostatniego stulecia, dla doraźnych korzyści politycznych w marszu wprost po pełnię władzy po trupach tej tragedii ! Należy się dziwić i nie dziwić temu występującemu u nas zjawisku neomodernistyczno-lewicowo-liberalnemu. Jest to po prostu pokłosie post-prl-owskie, w wyniku planowej silnej i agresywnej częstokroć przestępczej, czego przykładem jest męczennik Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko, antyklerykalnej i antykościelnej propagandy przez 40 lat. W drugim przypadku to postsolidarnościowy przy okazji import z zachodu ideologii socjal-liberalnej, w ramach antidotum na socjalistyczną a nie rynkową gospodarkę naszego kraju. Pozostaje nam współczuć sobie w tym niestety bardzo mozolnym uwalnianiu się z jak się okazuje w sumie dużego wpływu tych zaszczepionych ideologii w naszym kraju, w szczególności tej bardziej radykalnej i nie bezpiecznej jaką jest nowa lewica. Uwolnienie się od nich jest możliwe. Niemniej wymaga to konkretnego wsparcia na poziomie władzy państwowej, a nie wysługiwanie się tym ideologiom, tak jak to dzieje się w przypadku obecnej władzy. Wymaga to pilnej bez zwłoki naprawy naszego Państwa także jak nie przede wszystkim w tym zakresie, której program przedstawiam na mojej stronie internetowej www.prusiwan.pl , Zakładka - Ogłoszenia (pkt 2). Na pierwszy rzut oka, może to wydawać się zbyt radykalne podejście, ale aby było to skuteczne, to wymaga przeprowadzenia takiej operacji na poziomie ustawy zasadniczej. Zapewne pojawią się zarzuty zamachu na fałszywie pojmowaną wolność . Ale raczej dotyczy to narzucania w sumie na siłę tych ideologii sprzecznych z nauką chrześcijańsko-katolicką i niezgodnych z przekonaniami większości wierzącej w Polsce od ponad 1000 lat katolickiej. Niestety obecna władza ulega pomysłom nowo - lewicowym, nie mówiąc o jej bezprzykładnym zaangażowaniu dodatkowo w podstępną konsekwentną wbrew pozorom walkę z Kościołem w imię socjalliberalnej ideologii, wpychając go z udziału w życiu publicznym tylko do przysłowiowej zakrystii, tzw. sprawy prywatnej każdego i najwyżej działalności charytatywnej. Obserwowałem to będąc w latach dziewięćdziesiątych na zachodzie w Anglii. Gdzie o zgrozo tzw. Bank Holiday w niektóre poniedziałki jako dzień wolny, jest ważniejszy od Kościoła, który w tym dniu jest zamknięty dla ludzi. To co w Polsce zaczyna coraz bardziej powszechnie dziać się, to jest to wbrew jakiejkolwiek logice, wziąwszy pod uwagę jak podstawową i ważną rolę Kościół odegrał w polskiej i nie tylko historii. Powoli niepostrzeżenie zaczyna być gorzej aniżeli za PRL-u. K. Iwanowski.

2010-07-13

PLAN NAPRAWY PAŃSTWA

1. Odpowiednia polityka prorodzinna w celu odbudowania znaczenia rodziny w naszej państwowości. Wyraźnie a nie symbolicznie wspierająca doraźnie w perspektywie gdzieś najbliższych 20 lat rodziny wielodzietne, w celu przywrócenia optymalnego przyrostu naturalnego ludności w naszym kraju, by uniknąć wyludnienia jakie nam niechybnie grozi, podobnie jak w wielu innych krajach europejskich, szczególnie zachodnich. 2. Uznanie w naszym Państwie, poprzez zapisanie tego w konstytucji, że ideologie nowej lewicy oraz socjalliberalizmu – neomodernizmu są zakazane do wprowadzania ich w życie i upowszechniania w naszej ojczyźnie, jako błędne, niezgodne z nauką Kościoła Katolickiego wrogie i walczące z powszechnie panującym i od wieków wyznawanym w naszym Państwie Chrześcijaństwem – katolicyzmem, ostoją naszej ponad 1000 letniej historii. Opracowanie i uchwalenie w randze dokumentu państwowego, tzn. odpowiedniej nowelizacji Ustawy wprowadzającej Traktat Unijny w naszym Państwie, w tym zakresie. Odważne podejście do tego tematu, nawet za cenę wyjścia z UE, której gospodarka zaczyna się poważnie sypać. Także nie mamy wiele do stracenia, a dużo do zyskania, tzn. uniknięcie katastrofy w przetrwaniu narodu polskiego i danie wzoru innym państwom i narodom. 3. Opracowanie długo i krótkoterminowego planu i harmonogramu wykorzystania i zagospodarowania obfitych bogactw naturalnych, w szczególności tych dotyczących energetyki (geotermia, węgiel, gaz łupkowy). 4. Zwiększenie wydatków na naukę i innowacje oraz uproszczenie procedur w celu odpowiedniego i efektywnego ich wykorzystania. 5. Uszczelnienie poprzez odpowiednią legislację mechanizmów nadzoru Państwa, jeśli chodzi o prywatyzowanie podstawowych, strategicznych gałęzi gospodarczych, przedsiębiorstw z udziałem skarbu państwa, aby zapobiec wyprowadzaniu zysku za granicę, przenoszenia przedsiębiorstw za granicę, a robienie sobie u nas rynku zbytu. Weryfikacja dotychczasowej prywatyzacji. 6. Wprowadzenie sejmu, senatu i prezydentury o 7-10 –cio letniej kadencji , w celu zwiększenia płynności, stałości oraz odpowiedzialności tych organów państwowych za rządzenie krajem. Pozwoli to na uzyskanie szybszej i efektywnej stabilizacji sytuacji politycznej i gospodarczej państwa. Utworzenie senatu ze społecznych wyróżniających się przedstawicieli samorządu terytorialnego oraz np. byłych prezydentów, premierów na zasadzie dobrowolności, bez dodatkowego wynagrodzenia. 7. Unormowanie stosunków politycznych i współpracy z najbliższymi sąsiadami, w szczególności z Rosją i Niemcami na zasadach partnerskich. 8. Zmiana konstytucji, m. in. ograniczenie nadmiernych prerogatyw i wpływu korporacji prawniczych w zakresie polityki i procedur w nadawaniu stopni i uprawnień prawniczych. 9. Uproszczenie procedur administracyjnych w celu ograniczenia biurokracji, a podniesienia jej wydolności i sprawności w zarządzaniu procesami wykonawczymi. 10. Opracowanie planu przyspieszenia budowy dróg oraz budowli hydrologicznych. 11. Ograniczenie nadmiernej ingerencji w sprawy wychowania dzieci przez aparat państwowo-administracyjny w rodzinie, odpowiednie nowelizacje i weryfikacje istniejących ustaw w tym zakresie. Opracował: Krzysztof Iwanowski, www.prusiwan.pl Aktualności - Ogloszenia.

2010-07-11

KOMOROWSKI ROZPOCZĄŁ KAMPANIĘ NA II KADENCJĘ

Wbrew powszechnym oczekiwaniom, Komorowski znając stan od wewnątrz w PO i trzeźwo oceniając sytuacje polityczną, zadowolił się jak widać gołym okiem zdobytą pozycją i chce ją utrzymać na II kadencję. W ten sposób rozpoczyna już teraz kampanię, skąd my to znamy na II kadencję. Nie przejmuje się reformami PO a tym bardziej mrzonkami Tuska o kanclerstwie. Bo i tak wie, że jest to niemożliwe, aby z nimi ruszyć w obecnej koalicji. Liczy się poważnie z tym, że jest duże prawdopodobieństwo, iż po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku, będzie rządził PIS. Jak dobrze pójdzie to nawet i sam. Mając cały czas przed oczyma, prawie że na zasadzie traumy to, iż ledwie co uszedł przegranej z Kaczyńskim, będzie trzymał się kurczowo przysłowiowego stołka jako karierowicz. Lawirując z decyzjami tak jak zachowywał się i naobiecywał w kampanii wyborczej, no i ta próbka z decyzjami z ostatniej chwili. Umacniająca się lewica kosztem PO, spowoduje, że część prawdziwie prawicowego elektoratu przejdzie na stronę PIS. Przy Tusku pozostaną oszołomy popierające Palikota, Niesiołowskiego, Kutza itp., gdyż nie jest on w stanie zrezygnować z nich. Gdyż wtedy by mu nic w końcu nie zostało, o czym dokładnie wie, wbrew pozorom i uniesieniom na fali ogłupiałej i złudnej tuskomani w PO. Kreowanej coraz bardziej stępionym pustym pijarem, głównie przez ostanie tragiczne wydarzenia, które wstrząsnęły bardzo mocno polskim narodem. PSL jak teraz nie wyciągnie wniosków z zaistniałej sytuacji politycznej i nie wycofa się z tej koalicji, to zniknie ze sceny politycznej, jak niedawno przystawki PIS Samoobrona i LPR. A jego elektorat zasili głównie PIS. Gdyby jednak PSL, aczkolwiek nie jest to takie łatwe do zrealizowania, lecz nie niemożliwe, zdecydował się na zerwanie tej koalicji, to przy tak silnej polaryzacji dwóch największych ugrupowań, ma duże szanse wbrew pozorom na odbudowanie swej pozycji. Wypełniona by została w ten sposób próżnia polityczna miedzy PO-PIS, powodującą niebezpieczne napięcie na polskiej scenie politycznej. Dało by to szanse na dalsze trwanie PSL i pozytywne na zasadzie rozjemcy bycie nadal przysłowiowym języczkiem u wagi. Nawet wchodząc obecnie w układ z PIS-em, dla ratowania kraju z PO-wskiej ogłupiałej opresji. Naiwni i oportunistyczni spece od polityki przebąkujący o uniesieniu pełnej odpowiedzialności przez rząd PO i Tuska, bagatelizują ten stan rzeczy. Uparcie z uporem maniaka na siłę popychają Tuska i PO w tym marszu na oślep, aby do przodu gdzieś w kosmos. Nie bacząc na polską rację stanu i prawdę o jakości sprawowania rządów przez tę opcję. Lansując wygodną linię uprawiania nic nie kosztującego stoickiego klijentyzmu. W imię modnego ostatnio powszechnie uprawianego relatywizmu. Uzurpującego sobie niebezpieczną bo rzekomą naukowość. Klijentyzmu zgadzającego się niejednokrotnie niefrasobliwie, a w zasadzie częstokroć to celowo, z niebezpiecznymi dla ludzkości ideologiami jakimi są w pierwszym rzędzie nowa lewica a jeszcze więcej socjalliberalizm. Zamiast walki z tymi zgubnymi ideologiami na wzór tak jak kiedyś z nazizmem czy komunizmem. I pójście w końcu za takimi wartości podstawowymi jak patriotyzm, właściwie asertywnie pojętym i szeroko rozumianym dobrem, prawdą oraz wolnością. Mając na uwadze bezpieczną przyszłość na pokolenia A nie twierdzenie z uporem maniaka, że to nie modne i nie poprawne politycznie nawet za granicą. K. Iwanowski.

2010-07-09

KIEDY PIS PÓJDZIE WRESZCIE ZA CIOSEM ?

Warszawa, 2010-07-08 Nie można już dłuzej godzić się na zakłamanie i fałsz uprawiany przez Premiera Tuska oraz jego ekipę rządową i działaczy PO. Nie można poddawać się i godzić na dalszą pacyfikację sceny politycznej pod dyktando jedynie słusznej opcji PO, przy pomocy większości niepolskich mediów, nie bacząc na Polską Rację Stanu. Bo jest to wbrew pozorom co najmniej sprzeczne z zasadami demokracji. Widać jak na dłoni uprawianie dyktatury przez Tuska, który postawił sobie za cel stworzenie systemu kanclerskiego w Polsce, by mieć w swoim ręku prawie że pełnię władzy. Skutecznie zatykał usta kolokwialnie mówiąc przy pomocy usłużnych mediów, byłemu Prezydentowi. Dopiero po tragedii wyszło to na jaw. Obecnie wykorzystując wprost te tragedię, do której walnie się przyczynił, to samo chce nadal czynić z opozycją, przy pomocy ludzi typu Palikot, Kutz, Niesiołowski i innych post-PRL-owskich elit. I nie ma się co łudzić, agresja tej opcji by za wszelka cenę trzymać się władzy nigdy się nie skończy, jeśli sami tego nie ukrócimy, nie dajac sobie zatykać ust, kolokwialnie mówiąc. Tusk po cichu toleruje wybryki Palikota i innych. Od czasu do czasu sam wskakuje w jego buty, tak jak było w końcówce kampanii wyborczej ostatnio. Aczkolwiek mrzonką przynajmniej już teraz jest marzenie Tuska o systemie kanclerskim u nas, niemniej póki co tracimy my i traci Polska na tym nikomu nie służącemu zamieszaniu, wokół kreowanej po pijarowsku tuskomanii. Tak naprawdę PIS powinno wykorzystać obecne duże poparcie i pójść za ciosem. Lepszej sytuacji prawdopodobnie to ugrupowanie nie będzie miało. Aby podjąć się naprawy Państwa, będącego jedną z głównych przesłanek programu tej partii. Przede wszystkim chodzi właśnie o dobro Państwa. Czas bardzo nagli. Nie pozwólmy nadal oszukiwać się przez Premiera Donalda Tuska i jego bardzo miałką ekipę. Wygodnej dla starej post-PRL-owskiej skostniałej elity, co Tusk skrzętnie bezczelnie wykorzystuje. Traktującej Polskę jak swój folwark kolokwialnie mówiąc. Jest to najsłabszy Rząd post-solidarnościowy. Polski nie stać na eksperymentowanie i jakieś obietnice z kosmosu wzięte. I utrzymywanie poparcia społecznego li tylko przez pijarowskie chwyty poniżej pasa kolokwialnie mówiąc. Postępowanie Tuska, chociażby z byłym tragicznie zmarłym Prezydentem Lechem Kaczyńskim w ostatnim wydarzeniu politycznym wokół wspominania rocznicy mordu katyńskiego, kwalifikuje się co najmniej do tego, aby on sam podał się do dymisji. Nie wspominając przynajmniej o poddaniu pod głosowanie votum nieufności wobec Premiera. Dokładniej pisze o tym w moim cyklu artykułów na Onet.pl-kraj-Waszym zdaniem-krzysiek_iwanowski, dostępnym również na mojej stronie internetowej www.prusiwan.pl zakładka Aktualności - Ogłoszenia. Głównie chodzi o zapobieżenie jak najszybciej postępującemu dużymi krokami upadku państwa widocznym gołym okiem pod tymi rządami, zarówno pod względem gospodarczym jak i politycznym, w szczególności wbrew pozorom jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Myślę, że można liczyć w tej sytuacji na poparcie tej inicjatywy przez PSL, chociażby ze względu dla jego dobra i korzyści z poparcia takiego zdecydowanego kroku. Niech wreszcie zacznie zwyciężać dobro kraju, a nie partyjne gry polityczne na krótką metę, a po nas choćby pustynia. K. Iwanowski

2010-07-08

LIST DO J. KACZYŃSKIEGO I W. PAWLAKA

Warszawa, 2010-07-08 JAROSŁAW KACZYŃSKI PREZES PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI Pozwalam sobie zwrócić się do Pana Prezesa jako przywódcy największej partii opozycyjnej o konkretną reakcję na niszczycielskie działanie obecnego Rządu. Nie można godzić się na zakłamanie i fałsz uprawiany przez Premiera Tuska oraz jego ekipę rządową i działaczy PO. Nie można poddawać się i godzić na dalszą pacyfikację sceny politycznej pod dyktando jedynie słusznej opcji PO, przy pomocy większości niepolskich mediów, nie bacząc na Polską Rację Stanu. W tej sytuacji sugeruję pójście za ciosem i zrobienie konkretnego , np. złożenie wniosku o votum nieufności wobec Premiera Donalda Tuska. Aby zapobiec jak najszybciej postępującemu dużymi krokami upadku państwa pod tymi rządami, zarówno pod względem gospodarczym jak i politycznym, w szczególności jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Szersze umotywowanie takiego kroku jest przedstawione w moim cyklu artykułów publikowanych ostatnio na bieżąco na stronach internetowych www.onet.pl/wiadomosci/kraj/waszym zdaniem/krzysiek_iwanowski. Artykuły te dostępne są również na mojej stronie internetowej www.prusiwan.pl, zakładka Aktualności – Ogłoszenia. Nadmieniam, że większość moich artykułów zostało wykorzystanych przez redakcję Onet.pl i skutecznie rozpowszechniono je. Trzy z nich znalazło się na stronie tytułowej www.onet.pl – Waszym zdaniem. Coraz więcej czytelników tych artykułów popiera je i zgadza się z przedstawioną w nich sytuacją polityczną i gospodarcza naszego kraju. Apeluję o włączenie się w tę inicjatywę i wsparcie takiego wniosku przez Klub Parlamentarny PSL, również dla jego dobra. Dlatego pozwalam sobie przesłać ten list także do wiadomości Vice-Premiera, Prezesa Waldemara Pawlaka. W przypadku zainteresowania chętnie będę służył współpracą, pomocą i wsparciem. Z poważaniem, Krzysztof Iwanowski

2010-07-05

POCZATEK KOŃCA PLATFORMY

PIS pod przywództwem Kaczyńskiego jest nadal w bardzo dobrej ofensywnej formie w marszu po władzę. Natomiast Platforma coraz bardziej pogrąża się w głębokiej defensywie i nieporadności. Ten początek niechybnego końca Platformy, podobnie jak przed laty AWS-su, w szczególności liberalizmu Tuska, budowanego na miałkim gruncie miernych szczególnie tych najbliższych współpracowników, zaczął się po I turze wyborów prezydenckich. A to z powodu względnie bardzo dobrego wyniku Napieralskiego. Który nie słucha się starej gwardii w swych szeregach, którzy palą się kolokwialnie mówiąc by jeszcze porządzić, wchodząc w koalicję z PO. Co jest po prostu nie opłacalne dla SLD na obecnym etapie. I Napieralski jak widać bardzo dobrze o tym wie. W tym kontekście Kaczyński jawi nam się jako wielki zwycięzca tej kampanii, będącej bardzo dobrym wstępem do wyborów parlamentarnych, nie wspominając o samorządowych. Bardzo dobry wynik i przegrana to optymalne co mógł uzyskać dla siebie i dla swego ugrupowania Kaczyński. Który jednocześnie wyrasta na prawdziwego bohatera narodowego. W ten sposób to nie PO, ale PIS idzie szeroką ławą do rządzenia na dłuższą metę, dyktując jak do tej pory i na przyszłość następne ruchy polityczne kolokwialnie mówiąc. I jest to tylko kwestia czasu. Pewnym jest, że utrzyma się trąd odpływu poważnej części pokoleniowego lewicowo-liberalnego, postmodernistycznego zbałamuconego jeszcze przez PRL elektoratu PO, który ostatnio raptem znalazł się w owczym pędzie raptem w PO. W tej sytuacji PIS ma komfortową sytuację, ze względu na rozdarcie Platformy i umiarkowaną odbudowę lewicy, przytępiając jej ostrze mądrym i roztropnym uwzględnieniem w swoim programie spraw socjalnych, a ostatnio i rozliczeniowych za PRL . Można założyć, pewną wygraną PIS-u następnych wyborów zarówno parlamentarnych jak i samorządowych. Już w tej chwili pozycja Tuska jest poważnie zagrożona od wewnątrz jak i z zewnątrz. Bardzo niepewna jest dalsza koalicja z PSL-em. A jeśli nawet się utrzyma to będzie bardzo słaba. Na pewno PSL w swojej sytuacji nie poprze niepopularnych populistycznie decyzji i ustaw, które należałoby podjąć w najbliższym czasie. Chociażby w służbie zdrowia czy w sprawie ubezpieczeń emerytalnych. Możliwe jest nawet w tej sytuacji zgłoszenie wotum nieufności Tuskowi przez PIS. A powodów do tego jest mnóstwo. Chociażby jego zachowanie się wobec byłego Prezydenta, który zginął tragicznie, ze względu na jego bezprzykładną kolaboracje z Putinem, kolokwialnie mówiąc, we wspominaniu mordu katyńskiego. To wotum nieufnosci ma wbrew pozorom duże powodzenie aby było przyjęte w tej sytuacji. Z punktu widzenia interesu naszego Państwa, wręcz racji stanu dalsze wręcz niszczycielskie pod bardzo wieloma względami działanie obecnej bardzo słabej ekipy rządowej, ten krok wydaje się być nieodzownym. Może się okazać, że paradoksalnie PIS ma duże szanse na rządzenie jeszcze w tej kadencji, chociaż jest to trochę ryzykowne dla niego. Ale prawie, że nieodzowne dla dobra kraju. By jeszcze ratować gospodarkę oraz bardzo nadwyrężoną i zaniedbaną pod wieloma względami politykę Państwa prowadzącą na manowce, za parawanem uprawianego praktycznie li tylko pijaru. Co przy pomocy takich mediów jak TVN i wielu innych nie będących w rękach polskich, jest skrzętnie ukrywane, wręcz wysługujące się uprawianemu sabotażowi gospodarczemu i politycznemu przez Platformę. Będzie to też fiasko tych mediów, które w końcu też się skompromitują. Wdać, że niektórzy dziennikarze to już przeczuwają. Zła sytuacja wbrew pozorom Platformy jest już zauważalna gołym okiem po prostu. Jej a w szczególności Tuska koniec to już tylko kwestia czasu. Jeśli pozostanie cos jeszcze po niej, to ewentualnie pod przywództwem np. Gowina. K. Iwanowski. Szerzej: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności - Ogłoszenia.

2010-07-02

POWTÓRKA Z OSTATNICH WYBORÓW !?

Agresywny antykaczynizm, antypisizm, na co tak naprawdę jedynie stać Platformę , który w końcówce kampanii przybrał dość ostrą i szyderczą formę, i to przede wszystkim z ust jej lidera dążącego po trupach tragedii smoleńskiej do systemu kanclerskiego na wzór niemiecki, wykpiwając ten urząd – spowodowały ostatecznie, że PO się obsnęła i może to stać się przysłowiowym gwoździem do trumny. Szydercze pocztówki, z karykaturami Ks. Rydzyka I Kaczyńskiego, że zgoda na zakłamanie i hipokryzje widoczną gołym okiem w poczynaniach 3-letnich rządów PO ma rzekomo służyć budowie kraju, raczej odstraszają wyborców. W szczególności tych niezdecydowanych oraz obojętnych politycznie, nie uczestniczących w wyborach. Umizgi nawet samego Tuska do lewicy za cenę zawarcia z nimi obecnie koalicji rządowej, spełzły na niczym. Tylko uwidoczniły bardziej jeszcze i podkreśliły panikę w PO. Dodały pewności lewicy na odbudowę SLD kosztem PO. Widać, że wszystko wskazuje na to, iż Tuskowi pozostały tylko w zanadrzu, kąsania za nogawkę umykającego do przodu Kaczyńskiego. Dorzuciwszy do tego w praktyce paradoksalnie wbrew powszechnym, skądinąd nieuprawnionym oczekiwaniom, poparcie Kaczyńskiego przez elektorat pozostałych kandydatów z pierwszej tury. Bo raczej tak trzeba odczytać także stanowisko Napieralskiego z lewicy, aby głosować wg. uznania. Odbudujemy szybko SLD i powracamy do władzy wkrótce, na bazie dawnego lewicowego elektoratu, który na zasadzie owczego pędu znalazł się raptem ostatnio w PO. Groteskowe próby poparcia takie jak dzisiaj jeszcze zdroworozsądkowego i pragmatycznego i poprawnego politycznie Strózika z PSL-u, czy Kopacz z PO praktycznie niewiele znaczą. Świadczą tylko jak nomenklatura próbuje jeszcze ratować sytuację, by bronić swoich apanaży i władzy. KALKULUJĄC TAK NA TRZEŹWO ZANOSI NAM SIĘ NIEZBICIE NA POWTÓRKĘ Z POPRZEDNICH WYBORÓW. Przemawia za tym ostatnio wygrana debata przez Kaczyńskiego, który wrócił do dobrej swojej dawnej formy. Nabierając dodatkowo coraz bardziej stałej pewności siebie, i odporności psychicznej. Nie bacząc ani na chwilę na agresywne i niewybredne ataki ze strony polityków PO, panicznie atakujących go, w szczególności w końcówce kampanii. Ten przełomowy kampanijny moment, zapowiadany przez Kaczyńskiego po I debacie, może być decydujący. Kaczyński rzeczywiście ma szanse przekonać ostatecznie wyborców do swego programu, bazującego w głównych założeniach jakim jest przede wszystkim zrównoważony rozwój kraju, w tym głównie jeśli chodzi o wrażliwą politykę socjalną, tzw. solidaryzm społeczny. Przekonać nie tylko do siebie, szerokie grono wyborców, ale przede wszystkim do swojej formacji politycznej na przyszłość. K. Iwanowski

2010-07-01

DYLEMAT LEWICY

DYLEMAT LEWICY Lewica znalazła się w podwójnym szachu ze strony PO-PISU. Na dłuższą metę i ze względów racjonalnych, programowych korzystniej byłoby im poprzeć kandydata PIS. Jest to prawdopodobne, tylko nie wiadomo w jakim stopniu. Stonowana kampania Kaczyńskiego i konkretne propozycje, takie jak uogólniając zrównoważony rozwój, uwzględniający m. In. większe inwestycje na prowincji, i umiarkowana pro socjalna polityka, może odnieść tutaj sukces. W odróżnieniu od PO forsująca tzw. plan wielkich lokomotyw, czyli inwestycje w rozwój dużych aglomeracji miejskich. Poparcie Komorowskiego na zasadzie odruchu odwetu anty- kaczynizmu mimo, że jest w sumie niekorzystne dla SLD jest bardziej prawdopodobne, przez płynny, niestały elektorat lewicowy łatwy do manipulowania mediami, który po ostatnim kryzysie na lewicy znalazł się raptem w owczym pędzie na Platformie. Hipokryzyjne i puste namawianie swojego elektoratu do pójścia do urn przez Napieralskiego by głosować niewiadomo po co i na którego z dwóch rywali prawicowych, dokładnie tak samo konserwatywnych, przyprawia o zawrót głowy ten elektorat. Ładna upalna pogoda sprzyjać będzie by wyjechać na błogi odpoczynek od polityki. I liczenie na rychłe odrodzenie się lewicy, wieszczone przez młodego marzycielskiego przywódcę. Zapewne nie pozbawione racji, po ostatnim sukcesie i powrocie marnotrawnych synów i córek lewicy z Platformy, która zaczyna się kompromitować i zatapiać, wobec miernoty ekipy tuskowej. Kaczyński jakby nie patrzył jest w komfortowej sytuacji, gdyż nie wiadomo czy przegrana nie jest czasami lepsza od wygranej ?! SLD popierając z rozsądku kandydata bliżej sobie programowo partii jaka jest PIS, staje się bardziej wiarygodną. A jednocześnie idzie za ciosem odbierając PO swój dawny elektorat. I tu kryje się niebezpieczeństwo zbyt szybkiego i mogło by się okazać znaczącego odrodzenia się lewicy, która mogłaby powaznie zagrozić PIS-owi. Także układ Komorowski Prezydent, Kaczyński Premier, co w następnej kadencji sejmu a może i wcześniej jest w zasadzie przesadzone, wobec rosnącej w siłę lewicy kosztem Platformy jest bezpieczniejszy, wobec groźby w zasadzie bardziej niebezpiecznej formacji tzw. nowej lewicy, gdyby znów ta formacja miałaby dojść do władzy, aniżeli platformowski socjalliberalizm. Żałosna godna pożałowania decyzja MSZ by Skretarz Stanu USA nie oddawała hołdu zmarłemu tragicznie nie dawno Prezydentowi RP, w aspekcie politycznym może nie mieć znaczenia dla kandydującego brata. Tylko świadczy o kompulsywnym dbaniu przez PO o zatykanie ust najbardziej stratnej z powodu tragedii smoleńskiej formacji PIS-owskiej, nawet kosztem racji stanu RP w tej sytuacji. By bezczelnie wprost skorzystać i wypłynąć samemu na szerokie wody na tej tragedii. Tego typu liczne i niecne pociągnięcia platformy jak tak się dokładnie przyjrzeć, w końcu obracają się wobec niej samej. Przysparzając Kaczyńskiemu i PIS-owi coraz szerszego poparcia, szczególnie wśród do tej pory obojętnego politycznie elektoratu. Do wątpliwie korzystniejszego zwycięstwa aniżeli porażki w wyborach prezydenckich Kaczyńskiego może okazać się to przedwczesne jeszcze. Może to i dobrze. Należy zauważyć, że ostatnio ludzie coraz bardziej zaczynają wierzyć w realne zmiany na rzeczywiście lepsze, sprawniejsze i prężniejsze Państwo, wśród krajów europejskich i nie tylko, oferowane w swoim programie wyborczym przez Kaczyńskiego. II tura pokaże na ile ta wiara postąpiła już. K. Iwanowski

2010-06-28

TUSK WSKOCZYŁ W BUTY PALIKOTA

Tusk obawiając się poważnie przegranej, sam wszedł w buty Pali-kota i bezczelnie atakuje Kaczyńskiego, na zasadzie bij-zabij wroga. Nie stać go na żadną pozytywną debatę. Z trzyletniego rządzenia Komorowski we wczorajszej debacie telewizyjnej z Kaczyńskim mógł się pochwalić jedynie grą Tuska w piłkę podczas ważnych posiedzeń rządu, orlikami i mglistymi planami dróg schetynówek. Tusk bezpardonowo karci drugiego z Kaczyńskich ocalałego opatrznościowo z katastrofy smoleńskiej, gdyż tym bardziej z tego powodu zagraża PO i jemu. Tak jak by Kaczyński tej traumie jakiej doświadczył był winien. Jest to podłe zachowanie Tuska i nie wymagające większego komentarza. Do tragedii smoleńskiej Tusk przez swą ignorancję i w zasadzie cichą współpracę z Putinem by cynicznie akcentować swoją ważność i pognębić wrogów Kaczyńskich, bardzo się przyczynił. Ignorując i nie szanując urzędu Prezydenta delikatnie mówiąc. Nie wspominając o co najmniej obojętnym stosunku w wyjaśnianiu przyczyny tragedii smoleńskiej, by jak najmniej mówić o tym przed wyborami. Skwapliwie korzystając z zaproszenia przez Putina 3 dni wcześniej, mimo propozycji naszego Prezydenta by wspominać ludobójstwo katyńskie razem. Putin zastosował wybieg by podzielić naszego Prezydenta, z Premierem, na co Tusk dał się nabrać kolokwialnie mówiąc. Co mu się udało, a Tuskowi i tak nie pomogło jak się okazuje, a bardzo zaszkodziło i obnażyło go. Tusk w panicznym lęku za Palikotem rzuca nawet absurdalną obietnicę koalicji z SLD, które nie bardzo się do niej kwapi, bo to się im nie opłaca. Za cenę obrony coraz bardziej wymykającej się władzy wobec nieporadności Rządu a w zasadzie jego niezwykle destrukcyjnego działania, jak np. rezygnacja z funduszy unijnych na budowle przeciwpowodziowe, etc. etc.., brnie coraz bardziej w agresywne zachowywanie się wobec Kaczyńskiego obnażając się z nieporadności swojej i jego niestałej i niejednolitej formacji. Która zaczyna poważnie topnieć na rzecz lewicy. Ta poważna część niezdyscyplinowanego elektoratu PO może zawieść w II turze. Tusk w ten sposób Przysparza co raz większej stabilnej popularności Kaczyńskiemu i jego formacji. Daje tu znać charyzma Kaczyńskiego, której brak frywolnemu i wyraźnie pustosłownemu i obłudnemu Komorowskiemu. Co przyjrzawszy i zastanowiwszy się bliżej wyraźnie ujawniło się we wczorajszej debacie. Wyraźnie widać panikę Tuska w obliczu grożącej porażki w wyborach Prezydenckich. Widowiskowa niby wygrana debata przez Komorowskiego, obwieszczana przez specjalistów od wizerunku, raczej niewiele przysporzy mu wyborców. Bo paradoksalnie jak bliżej się przyjrzymy to Kaczyński przez swą konkretność, trafność i realność propozycji dla poszczególnych grup społecznych oraz dla polityki i polskiej gospodarki więcej przekonał wyborców niezdecydowanych za sobą. Mimo pozorów widowiskowość, na której z reguły bazuje się w kampaniach wyborczych, w tej kampanii ma ona małe znaczenia. A nawet szkodzi, jak widać w przypadku showu Tuska na wałach powodziowych razem z Komorowskim. Jak krąży pogłoska Tusk nawet kolokwialnie mówiąc oberwał od jednego z powodzian po pysku za to, co media skrzętnie przemilczały. Powodzianie więcej poparli Kaczyńskiego. Opanowanie i naturalne stonowanie Jarosława Kaczyńskiego w obliczu ostatnich jego traumatycznych przeżyć, czemu nie należy się dziwić, sukcesywnie przynosi mu z drugiej strony korzyści. Stąd bierze się dalsza budowa Kaczyńskiego sukcesu, który jest w zasadzie nie do zdyskontowania przez PO i innych oponentów. W tej sytuacji Coraz bardziej przybliża się wreszcie zmierzch tuskomani. Pawlak przyjął postawę wyczekującą, bo trudno przewidzieć do końca kto zwycięży. W przypadku zwycięstwa Kaczyńskiego będzie ratował się zerwaniem koalicji, jak już widać z zachowania się Pawlaka i PSL-u. Licząc na jakiś przejściowy Rząd ewentualnie z nim na czele. Jedno jest pewne, że niezależnie od zwycięzcy Kaczyński i jego formacja jest w ofensywie. I to ona dyktuje i kontroluje przebieg zdarzeń politycznych, jak to się mówi rozdaje karty. Opcja rządzącej nie pozostaje wiele więcej jak puszenie się i stroszenie, na czym długo nie pociągnie. Polityka nie lubi próżni. Można się poważnie spierać co w tej chwili lepiej się opłaca Kaczyńskiemu, czy wygrać a może przegrać ? Platforma czuje się poważnie zagrożona. Jest zagubiona i osaczona dodatkowo wyrastającą i umacniającej się konkurencją w postaci lewicy. Nieważne tak bardzo pod czyim przywództwie. Chociaż obecne na pewno przyciągnęło również i młodzież. Ten elektorat lewicy, który zagłosował na Napieralskiego w I turze, a także po części ten, który póki co jeszcze tkwi w PO i głosował na Komorowskiego, stanął przed poważnym dylematem. Tym bardziej, jak nawet po debacie widać konserwatywny Komorowski, tak wiele w zasadniczych poglądach nie różni się. Co więcej dość mądry, przemyślany i rozsądnie serwowany pragmatyzm Kaczyńskiego i jego ostatnie uelastycznienie się jest mu na duży plus w stosunku do rywala. K. Iwanowski

2010-06-25

KONSERWATYWNY KOMOROWSKI W GORSECIE NEOMODERNISTY I LIBERAŁA

Zdaje się, że Tusk popełnił gafę wystawiając konserwatywnego Komorowskiego ( z dawnego SKL) jako kandydata na prezydenta. Karierowiczostwo polityczne Komorowskiego sporo go kosztuje. Musiał przywdziać aż dwa gorsety. Jeden to gorset liberała, Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Drugi zaś jeszcze ciaśniejszy neomodernisty. Neomdernizm tak bardzo eksponowany i chełbiony w PO, skąd my to znamy także i na lewicy. Przez co ci drudzy raptem znaleźli się w PO na prawicy. Tusk przyprawił o zawrót głowy, szczególnie młodych posłów i wyborców typu Palikota, Muchy, Nowaka etc., wystawiając Komorowskiego na Prezydenta. Zakłopotani sztabowcy i koledzy przyczepiają mu pozytywną łatkę, ocenę na siłę o dziwo naturalnie zachowującego się, by tą sztywność zatuszować. W przypadku jego przegranej Tusk będzie miał bardzo poważny wewnętrzny problem, kosztujący go nawet utratą szefostwa a nawet rozłamem, co może oznaczać praktycznie koniec PO, tak jak było w przypadku AWS-su. To ten podwójny gorset sprawia, że kandydat czuje się w sumie bardzo skrępowany, co widać z przebiegu jego kampanii. Ta sztywność, brak elastyczności daje często o sobie znać w popełnianych raz po raz gafach. No cóż zgodnie ze stosowaną zasadą przez Tuska by nie wypuścić kogoś mocniejszego od siebie na przód, co z tego, że mierny, ale wierny. Z Rokitą na przykład było by trudno. Tyle tylko, że kraj póki co na tym bardzo traci. Staczając się ku upadkowi, zresztą podobnie jak i cały świat. Trafnie Jarosław Kaczyński tuż po ostatniej wygranej przez PO powiedział, że Tusk poszybował i buja w obłokach. Niemniej pewne wątpliwości można mieć, że istnieje niebezpieczeństwo wejścia tych drugich w buty pierwszych. Chociażby przez tę samą pokusę liberalizmu, bo nowa lewica to jak niektórzy próbują sugerować, amputować PIS-owi, że też tak, to nie sądzę aby aż tak daleko mogło to sięgnąć . No i ze względów konformistycznych. Bo wygodnie mieć wroga dla łatwej poprawy dobrego samopoczucia, i usprawiedliwienia się na zewnątrz wobec swoich zwolenników a także i przeciwników. Bo to mocny i nader prosty argument, a nie łatwy do podważenia. K. Iwanowski Więcej: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności Ogłoszenia.

2010-06-24

PO SAMO-ZAKŁADNIKIEM ANTY-PIS-SU

Pojawiło się nam w tych wyborach nowe zjawisko windykacyjne. Sąd na usługach spin doktorów !?. Kampania wchodzi w bardzo ostrą utarczkę kandydatów. Mamy do czynienia z wysługiwaniem się sądu jedynie słusznej opcji PO. Bo ta druga opcja jak rządziła srodze się naraziła pokutującym pokoleniowo post-prl-owskim klikom. To nowe zjawisko wyborcze to próba stawania na głowie, wstrętna i absurdalna kodyfikacja a w zasadzie pałperyzacja prawdy uprawiana przez obecną ekipę rządzącą. Nie wiem jak to nazwać, ale to coś więcej aniżeli hipokryzja delikatnie określiwszy. Miejmy nadzieję, że społeczeństwo nie da się aż tak ogłupiać, tymi perfidnymi zagrywkami jedynie słusznej opcji sankcjonowanymi przez sądy. PO nie mając przygotowanej kampanii, która spadła jak grom z jasnego nieba na nich, nie grzeszy za bardzo merytorycznymi tematami ani zachowaniami w debacie przedwyborczej. Komorowski popełniając gafę za gafą brnie w jakieś absurdalne utarczki dotyczące m. In. służby zdrowia. Wiadomo, że nachalnie i na siłę forsowana przez nich prywatyzacja m. in. służby zdrowia, nie ważne jak by to nazwał jeszcze, komercjalizacja czy komunalizacja to tajemnica poliszynela, na którą sąd zakładając sobie słuchawki polityczne, udaje że jej nie słyszy. Przecież powszechnie wiadomo, że tylko veto Prezydenta wyhamowało tę głupotę sięgającą kręcenia lodów ala Sawickiej. W ten sposób PO robi świetną reklamę PIS-owi i jej kandydatowi na Prezydenta RP , nie ważne której z kolei Jarosławowi Kaczyńskiemu! I TAK PO STAŁO SIĘ SAMO- ZAKŁADNIKIEM ANTY-PIS-SU. Mechanizmy rynkowe to nie panaceum na wszystko. Nie samym chlebem żyje człowiek. K. Iwanowski

2010-06-21

PO NADAL W DEFENSYWIE

PO NADAL OSACZONE I W DEFENSYWIE Fenomen względnie dużego poparcia Napieralskiego, to nic innego jak dawny zniesmaczony elektorat SLD prawicową PO, na którą spontanicznie się przerzucił po ostatniej porażce lewicy, nie mając innej alternatywy neomodernistycznej. Jest to elektorat niestabilny, płynny i nie zdyscyplinowany. Który zagłosował na Napieralskiego na zasadzie aby zaprotestować wobec prawicowego PO, w którego elektoracie znaleźli się przypadkowo. Większość z niego po prostu zostanie w domu i nie pójdzie na II turę. Reszta bardziej realistycznie myśląca raczej poprze Kaczyńskiego, jako bliższego im programowo. Licząc również na zmuszenie, zachęcenie powrotu swoich kolegów w przyszłości tak jak i oni sami zrobili, gdy elektorat PO jak pokazuje ostatni trąd spadkowy poparcia, bardzo poważnie topnieje. W ten sposób Jarosław Kaczyński za którym stoi zdyscyplinowany elektorat ma duże szanse wygranej, wobec bezradności PO w tej sytuacji. PO jak widać jest osaczone i bardzo niepewne podświadomie wygranej po dość słabym ogólnie patrząc wyniku poparcia w I turze. Wobec spodziewanego dużo większego jeszcze niedawno poparcia, którego nadal tendencja spadkowa będzie się utrzymywała. Dalsze umizgiwanie się do SLD podobnie jak w pierwszej turze nic nie da jak nie pogorszy sytuacji. Wchodzenie SLD w jakieś mariaże łącznie z ewentualną propozycja nawiązania koalicji rządowej z PO, jest dla tych pierwszych nieopłacalne. Chwiejny, a przede wszystkim zdezorientowany jak widzimy dawny elektorat SLD znajdujący się obecnie w PO, który zagłosował na Komorowskiego w I turze, w II turze mając na uwadze incydent z Napieralskim częściowo też zostanie w domu. Poza tym PO co miało by dostać głosów w II turze, dostało już je w I turze i więcej nie dostanie. A to z uwagi na mobilizację tego elektoratu liczącego na wygraną już w I turze, jak jeszcze nie dawno liczono. Szczególnie w przypadku gdyby nie tragedia smoleńska. Przecież byli pewni wygranej. A tu klops ! Apel Napieralskiego na kogo głosować w II turze nie ma tu większego znaczenia w tej sytuacji. Wygrana Kaczyńskiego jest prawie że przesądzona. K. Iwanowski

2010-06-21

CZY LEWICA PÓJDZIE ZA CIOSEM ?

Mam nadzieję, że tak. Potrzebne to jest w końcu do zbalansowania sceny politycznej miedzy klasycznym jej podziałem na lewice i prawicę. A nie zawłaszczenie jej tylko przez jedną z tych opcji na co się ostatnio zanosiło. W tej sytuacji politycznej jaka się wytworzyła, trend osuwania się dawnego elektoratu lewicowego z PO z powrotem w kierunku SLD się utrzyma. A idąc dalej tym tokiem rozumowania, co przy odrobinie zdrowego rozsądku lewicowych ekspertów, myślę nie pozbawionych go – może nastąpić zdecydowana asymilacja, przegięcie w kierunku odpływu socjal-liberalnego elektoratu lewicowego z PO do SLD. Który to elektorat na zasadzie owczego pędu szczególnie po ostatnich wyborach parlamentarnych, znalazł się raptem na prawicy w Platformie. Aby tak się stało, na co wskazuje pierwszy odruch Napieralskiego tuż po ogłoszeniu wyniku I tury, wystarczy mrugnięcie tego kandydata z lekkim wskazaniem na Kaczyńskiego. W ten sposób tylko, lewica ma szansę tak naprawdę w końcu zaistnieć, po ostatniej poważnej absencji, jako dominującej niedawno jeszcze największej siły politycznej. Gdy PO zawłaszczy wszystko sytuacja polityczna lewicy nie zmieni się jak się nie pogorszy. Jest to zbyt kuszące, aby lewica z tego nie skorzystała! A jeśli skorzysta z zaistniałej sytuacji, to swobodnie osiągnie cel wobec dalszych poważnych tarć PO-PIS-owych. Taki scenariusz przyczynił by się do dalszych pozytywnych przemian gospodarczo - ekonomiczno-społecznych w kraju, w kierunku zrównoważonego rozwoju, lansowanego nie tylko przez PIS, ale po sporej części też i przez SLD. Przeciwnie jak PO, lansujące program rozwoju silnych wielkich aglomeracji miejskich przede wszystkim, które miałyby utopijnie promieniować rozwój na teren. Co raczej przyczyni się jak wiemy z praktyki na jego slamsyzację, w ramach pogłębienia się i tak już dużego rozwarstwienia społecznego. Idąc za tak postawioną hipotezą zdarzeń politycznych warto zauważyć, że bardzo słaby wynik Wicepremiera Pawlaka stawia pod dużym znakiem zapytania dalsze losy koalicji rządzącej. Bardzo prawdopodobny jest scenariusz jej rozpadu z uwagi na ratowanie się PSL-u z wyeliminowania go praktycznie ze sceny politycznej. I liczenie na jakiś rząd kompromisowy, nawet mniejszościowy np. z Premierem Pawlakiem na czele w koalicji PIS-PSL. Lub Powołanie rządu ze wskazanym przez Prezydenta Premierem w tzw. trzecim kroku. Koalicja PO-SLD wbrew pozorom jest więcej niekorzystna aniżeli odwrotnie dla tych drugich. Bo dla pierwszych to jedyne wyjście, o co już przed wyborami zaczęto bardzo nerwowo zabiegać, co przyniosło PO więcej szkody niż pożytku, nie wspominając o chwili obecnej. A że wychodzi to z ust Palikotowych, brzmi to groteskowo i mało poważnie. A przede wszystkim wyglądałoby to na jakiś na szczególnie wyolbrzymiony patos polityczny uprawiany przez PO od początku tej kampanii, wynikający z panicznego lęku przed przegraną. I odejście w niebyt polityczny podobnie jak AWS. Przy tym drugim scenariuszu mogło by się okazać, że nie tyle zdezorientowani wyborcy prawdziwie prawicowi, co skonsternowani, więcej zniesmaczeni - albo by w ogóle nie poszli do urn, albo oddali by głos nawet na PIS paradoksalnie. Przede wszystkim Ewentualny mariaż rządowy PO z SLD to bardzo zła prognoza. Wywracająca wszystkie pozytywne przemiany, a wprowadzająca niebezpieczne skrajne destrukcyjne ideały ideologów socjalliberalizmu i nowej lewicy. Byłaby to mieszanka niszczaco- piorunującą dla naszego kraju. Mam nadzieję, że co trzeźwiejsi prawdziwi pozytywni prawicowi działacze PO do tego nie dopuszczą w razie czego. K. Iwanowski Wiecej: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności - Ogłoszenia.

2010-06-20

INSTYTUALIZACJA A PERSONALIZM

Ostatnimi czasy mamy do czynienia z wybujałym instytucjonalizmem zarówno wewnątrz –państwowym jak i globalnym. Na tym tle mamy niebywały rozrost biurokracji, jako czegoś delikatnie mówiąc częstokroć zgubnego w zarządzaniu państwami i wszelkimi innymi instytucjami, jak się okazuje. Największe systemy polityczne jak ostatnio Cesarstwo Rzymskie przez nią głównie w końcu upadały. Instytucjonalizm usprawiedliwiany i wprowadzany w imię demokratyzacji państwa i innych organizacji życia publicznego i gospodarczego. Na zasadzie, demokracja jako wytrych i panaceum na wszelkie zło. Podobnie i wolny rynek. Na tym tle wyrósł nam tzw. modny ostatnio globalizm, zajmując miejsce dawnego komunistycznego internacjonalizmu. Różnica polega na tym, że tego drugiego można było łatwo zlokalizować. Upadł on razem z systemem Rosji Sowieckiej na szczęście. Natomiast globalizm ma ambicje, uzurpuje sobie podporządkowanie całego świata jednemu ośrodkowi władzy bliżej nie zlokalizowanemu. Który włada światem w imię bliżej nie określonego gnostyckiego relatywizmu. Który mieni się, przypisuje sobie co najmniej miano neo-modernizmu. Nawet próbuje szczycić się i mianować jako mocny jedynie słuszny prąd niosący postęp naukowy. Szkopuł w tym, że ten rzekomy postęp naukowy nie wiele ma on wspólnego z rzeczywistym poznaniem, umożliwiającym rozwój człowieka jako osoby, persony. Wprost przeciwnie postęp ten rozumiany li tylko materialistycznie, to raczej podstępne złudzenie, jego atrapa. Szczycący się mianem realizmu, ale na bardzo krótkich nogach pełzania po ziemi. W ten sposób dotarliśmy do wszechwładnie panującego socjal-liberalizmu, w imię opatrznie pojmowanej i aplikowanej sowicie wolności. Która zamiast wyzwalać skutecznie zniewala zamykając prawdziwe furtki do niczym rzeczywiście nieskrepowanego poznania ludzkiego jako osoby a nie robota maszyny. Jak to na siłę częstokroć stosując przemoc chce materializm. Ten stan rzeczy przyczynia się do skarłowacenia tzw. „nowoczesnego” człowieka. Prowadzi niechybnie do tzw. przez Jana Pawła II „cywilizacji śmierci” w rezultacie. A człowiek jako osoba ma przecież niezbywalne prawo do rozwoju co najmniej uniwersalistycznego uwzględniający dotychczasowy dorobek kulturalno-rozwojowy ludzkości zarówno w wymiarze kosmicznym, ale przede wszystkim duchowym, na przestrzeni od kiedy człowiek jako osoba zaistniał. Ten ostatni wymiar duchowy jako podstawowy w sensie zaistnienia człowieka, homo sapiens, niestety potrzebuje poznania z udziałem Bożego Objawienia ,na co jesteśmy ostatecznie zdani jako byty aczkolwiek do pewnego stopnia autonomiczne ale niestety ograniczone, zależne. Z poznaniem przez objawienie mamy do czynienia w pewnym sensie w imię religii i wiary od zarania ludzkości. W sensie stwarzania człowieka z udziałem jego wolnej woli, przez samego Boga. A w szczególności tego najbardziej namacalnego objawienia się, bo samego Boga, w nowej erze, którym jest przyjście na ten świat w ludzkim ciele Boga-Jezusa Chrystusa. Jako pełni objawienia z ponad 3000lat temu. Postrzeganej jako ta „dobra nowina” jaka kiedykolwiek przydarzyła się człowiekowi. Udowodniona i osadzona historycznie w dziejach świata. Okazuje się, że objawienie pojawia się na ziemi w chwilach kryzysu instytucji na wzór ludzki tworzonych od zarania na świecie. W imię miłości jaką Bóg kocha człowieka. Dzieje to się cyklicznie. Mieliśmy np. ostatnio czasy starożytne i nowożytne, pokrywające się mniej więcej ze Starym oraz nowym Testamentem, stanowiącymi główne źródła pisane z Bożego Objawienia. Którego najpełniejszy wymiar przejawia się w relacji o wymiarze personalistycznym, człowiek-osoba –Bóg-osoba. A nie jak by się wydawało instytucjonalnym, Kościół-Niebo. Instytucje tu występują jako miejsca- przechowalnie, depozytów wiary i objawień. Co najwyżej jako osoby prawne – a nie osoby w sensie najgłębszym, duchowym. Także optymalnym systemem władzy sprawowanej na ziemi jest zachowanie odpowiednich proporcji między wymiarem materialnym a duchowym-z objawienia, poznawania świata jako całości w sensie kosmiczno-duchowym, w ten sposób pełnym. K. Iwanowski Więcej: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności - Ogłoszenia.

2010-06-18

PATOLOGIA PO

Warszawa, 2010-06-18 PO w panice przegranej na całej linii tj. w wyborach prezydenckich, samorządowych i parlamentarnych sięga po chwyty propagandowe wbrew postsolidarnościowym korzeniom. Może to się okazać tak jak w przypadku sięgania po poparcie Cimoszewicza pocałunkiem śmierci. Któremu nie chodzi nawet o swój lewicowy elektorat, którego zdradza, a jedynie o ciepłą posadkę od Tuska. Przecież widać to już od dłuższego czasu. Poza anty-PIS-em, PO nie ma żadnego pozytywnego programu, nie wspominając o charyźmie. Natomiast jest powódź zgubnych dla kraju i gospodarki decyzji. Jak widzimy PO-ski anty-PIS, ostatnio całkowicie się zdewaluował. Gwoździem do trumny stały się agresywne anty-PIS-owskie i anty-kaczyńskie żenujące wystąpienia takich ikon PO jak Palikot, Bartoszewski, Kutz, czy innych popierających PO jak Wajda i inni. A zapleczem politycznym Tuska tajemnica poliszynela to towarzystwo ordynacka. Tusk sili się nadal na wątpliwe Pijarowskie chwyty, przez które ludzie tym bardziej zaczynają się odwracać od tej opcji politycznej. W konsekwencji w ostatniej działalności polityków PO dochodzi do uprawiania pacyfikacji politycznej, po prostu patologii. W imię zdrady wywalczonych ideałów solidarnościowych dla uzyskania poparcia elektoratu post-komunistycznego. Już spora część dotychczasowego PO-wskiego elektoratu popiera Napieralskiego, która kiedyś odeszła od lewicy. Ta socjalliberalna. Z czasem co najmniej połowa tego elektoratu odpłynie z powrotem do SLD. Może to okazać się zabójcze, tak jak mieliśmy wałęsowską próbkę ze wzmacnianiem tzw. „ lewej nogi”. W ten sposób pozostałej części elektoratu PO pozostanie PIS, który w ten sposób przejmie ich pozostały elektorat w końcu, tak jak to było z Samoobroną i LPR-em. K. Iwanowski

2010-06-16

OBŁUDA PO NA KAZDYM KROKU

Warszawa 2010-06.16 OBŁUDA PO NA KAŻDYM KROKU Wyrok sądu w sprawie prywatyzacji służby zdrowia zawarty w programie PO, to przykład jak z czarnego można zrobić białe. Przecież tylko dzięki vetowi Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przygotowane ustawy przez PO w kierunku zamiany szpitali w spółki nie weszły w życie. Jest to szczyt fatalnej obłudy uprawianej przez Komorowskiego. Wypieranie się Komorowskiego i PO z chęci prywatyzacji służby zdrowia wyjdzie im na minus. Jest to kolejny gwóźdź do trumny Komorowskiego w tej kampanii wyborczej. PIS-owi udało się nagłośnić ten temat w odpowiednim momencie. W ostatnich wyborach tylko paniczne łzy Posłanki PO Sawickiej przyćmiły tę niecną sprawę z tzw. „kręceniem lodów”. W sporym stopniu w tej kadencji sejmu i tak sprywatyzowano szpitale wszystkimi możliwymi furtkami, w szczególności podległe samorządowi . Przykładem jest tu Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego u Marszałka Struzika. K. Iwanowski

2010-06-14

RESTAURACJA POLSKI

Warszawa 2010-06-14 W ostatnim oświadczeniu Bronisława Komorowskiego kandydata na prezydenta o naszym wyjściu z NATO wychodzą na jaw zdradzieckie zamiary ekipy Tuska radykalnego niezrozumiałego zwrotu w polityce zagranicznej i podporządkowania naszego kraju Rosji. Na szczęście wszystko zaczyna wskazywać na to, że wybory prezydenckie wygra Jarosław Kaczyński.Zarówno kalkulacje ekipy Tuska jak i Putina zawiodły. Opatrznościowo naród nie da się oszukać. I ten targowicki spisek pod szyldem PO upadnie. Koalicjant PSL zaczyna rozumieć tę nadzwyczajną sytuację pogrążania Polski przez ekipę Tuska zarówno pod względem gospodarczym jak i politycznym. I nie chce w tym uczestniczyć. Zbliża się niechybnie rozpad koalicji i rządu. Oznacza to koniec z PO podobnie jak z AWS-em oraz kariery politycznej Tuska wkrótce. Zakończy to kryzys naszego Państwa po ostatnich tragediach smoleńskiej i powodziowej. Jest szansa na stabilizację i dalszy normalny i dynamiczny rozwój kraju w tej chwili na bazie charyzmy Kaczyńskiego i PIS-su. Zwiastuje to także pozytywne zmiany w UE. K. Iwanowski

2010-06-11

PLATFORMA WRESZCIE ZATOPIONA

Warszawa, 2010-06-10 Tylko jeszcze oszołom Palikot hasa po platformie. Niestety kto czym walczy od tego ginie. Palikot okazał się przysłowiowym gwoździem do trumny i kompletną kompromitacją dla PO. Jarosław Kaczyński prowadzi spokojną wyważoną kampanię. Nie daje się sprowokować nikomu. I są tego efekty gdyż w sondażu spontanicznym przez sms-y w telegazecie TVP ma prawie 70% poparcia. Podczas gdy Komorowski tylko 12%. Dobro niech zło zwycięża. Jeśli potrzebna będzie druga tura to ma już ciche poparcie elektoratu lewicy, jako kontry - liberalizmu utożsamianego z PO. Świadczy o tym zignorowanie zarówno przez Kaczyńskiego jak i przez Napieralskiego wczorajszej debaty na Politechnice Warszawskiej. Na której Bronisław Komorowski rozpuścił się razem z innymi jej uczestnikami. Kamikadze z Belką w ręku na nic się nie zdaje. SLD zahipnotyzowane. Lewa noga znów w odbudowie. Jest to bardzo dobry prezent dla nowej opozycji. Kandydat PO poprostu przechodzi w potrzasku do opozycji wobec Jarosława Kaczyńskiego. I tak PO podzieli wkrótce losy AWS-u. Satelita PSL szykuje się do koalicji z PIS-em. Wreszcie odbywa się normalna kampania wyborcza opatrznościowo niepostrzeżenie wykreowana nieszczęsnymi wydarzeniami tragedii smoleńskiej i powodzi, poza zasięgiem spin-doktorów. Opatrznościowo powiało świeżym duchem prawdy wezwanym przez Jana Pawła II w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. Okupione ofiarami Katynia – Smoleńska. Należy życzyć sobie oby zostało to dobrze spożytkowane, dla dalszego budowania prawdziwie wolnej i wiernej Bogu Polski. Następuje naturalne oczyszczenie życia politycznego w kraju. W tej sytuacji Tuskowi pozostaje nie tylko dymisja rządu ale i ustąpienie z szefostwa PO rychłej perspektywie !? K. Iwanowski

2010-06-03

Stenogramowy przeciek

PRZECIEKOWA FORMA STENOGRAMÓW Jak się okazuje stenogramy zostały ujawnione na zasadzie kontrolowanego przecieku. Aby podnieść ton wydźwięku informacji i stworzyć pozory niezależności od Rosji w przekazywaniu jej, na zamówienie wyborcze PO. Widać tu nie pisaną zmowę. Przez odpowiedni montaż informacji próbuje się sprytnie i niewinnie obciążyć samego Prezydenta jako ofiarę tragedii, przede wszystkim, za katastrofę smoleńską, wykorzystując to do bardzo ostrej, nie przebierającej jak się okazuje w środkach, perfidnej gry tragediami katyńską i smoleńską do swoich celów politycznych przez PO. Po prostu po trupach do władzy. W tej chwili do wyborów prezydenckich. PO w zasadzie jest na pasku Rosji, której zależy na osłabieniu a docelowo wyeliminowaniu z życia politycznego opcji patriotycznej PIS. A jeszcze bardziej zniszczeniu, wykorzenieniu charyzmy Kaczyńskich. Putin przy pomocy Tuska realizuje planową dywersję, mając na celu osłabienie naszego kraju na arenie międzynarodowej aby w praktyce nieformalnie traktować nasz teren jako swoją dawna strefę wpływów. Sprzyja temu zbyt uległa i słaba polityka Obamy wobec Rosji, a także i w innych regionach. Świadczy o tym ostatni incydent Izraelski ze statkiem z pomocą humanitarną dla okupowanych przez nich Palestyńczyków. U którego widać brak doświadczenia, a przede wszystkim jakiejkolwiek charyzmy i wyrazistego planu politycznego jego ekipy. Sekretarz Stanu Clinton też nie grzeszy charyzmą ani błyskotliwością. Jest to ekipa, która w praktyce nie rządzi tylko administruje Jak na razie nasze nie do końca zweryfikowane służby specjalne ułatwiają nieformalna polityczną ekspansję Rosji na dawną swoją strefę wpływów, jakim jest nasz kraj. Widać, że Putin mający bogate doświadczenie w wywiadzie, z powodzeniem wykorzystuje je do rozgrywania sprawy Polskiej na swoją korzyść. Tusk i jego Rząd nie zdaje sobie w ogóle sprawy z tego. Nie tylko Tusk i podległe mu służby, ale sama opozycja zostały kompletnie zaskoczone przez ten plan Putina. Rosji jest na rękę kandydat na Prezydenta Komorowski, mający swoje duże lobby poparcia w służbach specjalnych,. W tym kontekście symptomatycznym jest rezygnacja Tuska z kandydowania na urząd Prezydenta ? Putin z powodzeniem realizuje rozszerzenie na wschód swoją ekspansję polityczną, i nie tylko, po Ukrainie na Polskę. Poprawne media, manipulowane naszymi wątpliwymi służbami specjalnymi próbują spłaszczyć, stłamsić, spacyfikować, zepchnąć te ostatnie mocne wydarzenia do podświadomości Polaków, tak jak gdyby nic wielkiego się nie wydarzyło. Chcą za wszelką cenę tę dziejową lekcję historii przekreślić w imię uprawianego niczemu nie służącemu relatywizmu, a w zasadzie dywersji. Podstępnie wykorzenić tę lekcję dla swoich krótkowzrocznych celów partykularno-rynkowych. By zaciekle bronić jedynie słusznej opcji PO w imię rzekomej demokracji. Na szczęście Jarosław Kaczyński i PIS opatrznościowo jest faktycznym liderem. Dystansuje i wyprzedza sprawę interpretowania w poważny i adekwatny sposób sytuacji jaka się wytworzyła ostatnio w naszym Państwie, i nie tylko w naszym. Opinia światowa na razie milczy. Jarosław Kaczyński spokojnie jawi się jako poważny, wytrawny i dojrzały polityk. Daje wyraźny sygnał w swojej wypowiedzi, że Polska nie zgadza się tu z uprawianym klientyzmem póki co przez zachód. K. Iwanowski

2010-06-01

SĄCZENIE DEZINFORMACJI NA ZAMÓWIENIE WYBORCZE

Warszawa 2010-06-01 SĄCZENIE DEZINFORMACJI NA ZAMÓWIENIE WYBORCZE Widać jak na dłoni, że tragedię smoleńską targowiczanie i Rosja skrzętnie wykorzystują do kampanii wyborczej. Manipulując wiadomościami i danymi ze stenogramów, tak się je podaje, aby za katastrofę obwinić samego Prezydenta śp. L. Kaczyńskiego o zgrozo, pod pozorem rzekomo dowodzonej prawdy. Coś z gnostyckiego relatywizmu, przysłowiowego odwracania kota ogonem. Wstrętne to i podłe. Na szczęście nie wszyscy dadzą się na te mataczenie i sączenie dezinformacji w ramach walki psychologicznej Rosji ludobójstwem katyńskim i tragedią smoleńską, zamiast je wspólnie dla dobra obu stron uczciwie wyjaśnić. Raczej te rewelacje odniosą na szczęście odwrotny skutek niż usiłują za wszelką cenę przekuć i użyć do swoich celów politycznych te tragedie narodu polskiego targowiczanie we współpracy z Rosją, lub raczej odwrotnie Rosji z targowiczanami. Zbyt grubymi nićmi jest to szyte, by zdrowo i odważnie myślący Polak dał się na to nabrać K. Iwanowski

2010-05-31

TARGOWICKI SPISEK

Warszawa 2010-05-31 Dewaluacja Targowickiego spisku Targowicki spisek wobec patriotycznej opozycji zaczyna ulegać dewaluacji i paradoksalnie może okazać się ratunkiem dla polskiej opcji PIS-o-Kaczyńskiej. Pewnym miernikiem jest pójście na wojnę wyborczą w przeciwieństwie do PIS oraz panikarskie ostatnio zachowanie PO, łapczywie zagarniające jak najwięcej władzy w tej chwili, w przypadku przegranej, na która poważnie zaczyna się zanosić. Wielki patriotyczny odruch ku zdziwieniu innych państw i narodów zobaczyliśmy w niezmiernie spontanicznej reakcji narodu polskiego, na wieść o tragicznej śmierci Prezydenta wraz z elitą polityczną kraju głównie tą patriotyczną trzeźwo i odpowiedzialnie myślącą o Polsce. Jak na razie wszystko poszło normalnie. Ku sporemu zaskoczeniu Prezydent został pochowany na godnym miejscu w starej stolicy Polski. Ma to duże znaczenie symboliczne, a to jest trwałym i mocnym fundamentem. Tajemnicą poliszynela jest, że poparcie dla PIS-su i Kaczyńskiego zaczyna być trendem wzrostowym i utrwalającym się wskutek poważnych podejrzeń o zamach w katastrofie smoleńskiej. Wojna psychologiczna Rosji mordem katyńskim i tragedią smoleńską zamiast utrącać, raczej wzmaga odruch patriotyczny Polaków. A to przy urnie wzmocnione tragiczną powodzią i mocnym wydarzeniem o zasadniczym dla Polaka wydźwięku religijnym i patriotycznym w związku z beatyfikacją Ks. Jerzego Popiełuszki, będzie miało duże przełożenie. Każdy Polak chociaż trochę trzeźwo myślący i nie dający się zastraszyć widzi co się faktycznie dzieje jak na dłoni i nie da się zmanipulować. Widać to po rozmowach z ludźmi, którzy na szczęście wyrobili sobie częstokroć zdanie o poprawnych mediach i potrafią to w dużej mierze przefiltrować. Jest tu spora zasługa Radia Maryja i telewizji Trwam, jako niezależnego medium, tak jak analogicznie w PRL-U Kościoła. Reszta przecież jest z reguły kontrolowana przez obcy kapitał. Nawet uczciwi dziennikarze nie mają większych szans. Można z optymizmem patrzeć, że zamiast wyeliminowania opozycji patriotycznej, zostanie ona poszerzona oraz wzmocniona jakościowo na przyszłość. K. Iwanowski

2010-05-30

MĘCZENNICY ZA WOLNOŚĆ I SOLIDARNOŚĆ

Warszawa 2010-05-30 MĘCZENNICY PRZEMIAN WOLNOŚCIOWO- SOLIDARNOŚCIOWYCH Szczególnie ostatnie dwa wieki sowicie naznaczone są krwią polskich męczenników w walce o wolność naszej ojczyzny i narodu. I nie tylko naszej i naszego narodu. Jak wiemy wiąże to się z mozolnym dźwiganiem Polski spod rozbiorów. Dlatego inne narody czują się solidarni z nami, co częstokroć tu i ówdzie jest nam przypominane i okazywane. Pewnym dziejowym zwieńczeniem tego solidaryzmu był pontyfikat Jana Pawła II. Szczególnie jeśli chodzi o naród włoski, który w tej walce widzi dużą analogię i podobieństwo. Nie bez kozery wyśpiewał to nasz poeta Słowacki, Polska winkelerydem narodów oraz proroctwo polskiego Namiestnika Piotrowego. Częstokroć inne narody w walce o wolność bardzo sobie cenią nasze wsparcie i solidaryzowanie się, podkreślając podobieństwo swojej drogi męczeńskiej w tej walce. Ostatnio szczególnego bardzo odważnego wsparcia udzielił nasz ukochany Prezydent Śp. Lech Kaczyński narodowi gruzińskiemu. Jak wiemy jesteśmy tu pierwowzorem dla innych narodów nie tylko europejskich zresztą. Możemy być z tego dumni. Pewne apogeum tej zapłaty krwią polską „za wolność waszą i naszą”, szczególnie jeśli chodzi o Europę Wschodnią, rozpoczęła męczeńska śmierć Księdza Popiełuszki, którego beatyfikację będziemy świętować obecnie. Inną postacią z niedalekiej przeszłości jest przywódca Powstania Styczniowego Romuald Traugutt, oraz wiele innych postaci, które złożyły ofiarę najwyższą bo ze swego życia. Obecnie tragedia smoleńska w przededniu beatyfikacji Księdza Popiełuszki, jak daje się już w tej chwili zauważyć, jeśli tak można powiedzieć, dostojnie wieńczy te złożone ofiary z życia, dopełniając ofiarę okrutnego mordu katyńskiego polskiego kwiatu inteligencji , przedstawicieli i przywódców polskiego życia politycznego najwyższego szczebla, i nie tylko politycznego. Dlatego powinniśmy solidarnie zewrzeć szeregi jako naród nie zawieść siebie i innych w walce o wolność, prawdę i sprawiedliwość w najbliższych wyborach. By ta pieczęć narodowa z wizerunkiem Prezydenta nieszczęsnego transportu katyńskiego została mocno odciśnięta. By ta chwila stała się wielkim przełomem narodowym i nie tylko, jak zdaje się wskazywać na to historia. K. Iwanowski Szerzej na ten temat: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności –Ogłoszenia.

2010-05-28

PANIKA W PO

Warszawa, 2010-05-28 PANIKA PO I JEJ OPŁAKANE SKUTKI DLA KRAJU Platforma Obywatelska w panice przed utratą władzy, z uwagi na dynamiczny wzrost poparcia Jarosława Kaczyńskiego, wykorzystując p.o. Prezydenta przystąpiła do agresywnego dewastacyjnego pospiesznego działania. Gdzie się człowiek spieszy tam się diabeł cieszy ! Wraca stare w zastraszającym tempie w każdej dziedzinie. Nie czekając na wybór nowego Prezydenta bez uzasadnienie w panicznym pośpiechu obsadza wszystkie możliwe wyższe stanowiska państwowe. Głównie te zwolnione w wyniku tragedii smoleńskiej, idąc po trupach do władzy. Wytykając opozycji by czasem nie wykorzystywała tej tragedii sama wykorzystuje ją bez żadnych zahamowań i skrupułów bezczelnie wprost. Po nas choćby pustynia. Nie dajmy sobie zatkać ust tym dyktatorom i uzurpatorom z PO. Aby ratować się od utraty władzy chce już w tej chwili jak najwięcej jej uchwycić po uzurpatorsku na przyszłość, w przypadku przegranej w wyborach prezydenckich, co już niechybnie jest prawie przesądzone. Jak już można dostrzec gołym okiem pozostało tej jedynie słusznej poprawnej opcji manipulacja sondażami, przy pomocy usłużnych oportunistycznych poprawnych mediów, puszcza oko do lewicy wabiąc ją do ewentualnej koalicji. Świadczy o tym propozycja Prezesa NBP dla Marka Belki. Komorowski raz za razem popełnia gafy i podejmuje kontrowersyjne politycznie decyzje nawet ku zaskoczeniu swoich, jak ta z kandydaturą Belki. Wygląda to na jakieś ruchy delikatnie mówiąc nieskoordynowane, wykonywane w panicznym lęku i pośpiechu. Może to się fatalnie odbić w przyszłości, przyczyniając się do wykluczenia prowadzenia spójnej polityki w rządzeniu Państwem. Dochodzi do jakiejś niekontrolowanej przez nikogo pacyfikacji sceny politycznej bez kompletnego składu i ładu !? Za wszelką cenę PO dąży do jak najszybszego rozwiązania KRN, by ją jak najszybciej obsadzić swoimi ludźmi dzieląc się np. z lewicą, bo taki trend rysuje się od dłuższego już czasu. Następuje dewastacja tego, co do tej pory zrobiono, kontynuując szabrowanie polityczne i gospodarcze rozpoczęte ostatnio przez rząd SLD. Odsunięcie tej ekipy wreszcie od władzy jest naglącą potrzebą chwili, by przerwać w zasadzie uprawiany przez nią biały pucz rządowy pod każdym niemalże względzie, w powodzi lekkomyślnOŚCI, ignorancji i beztroskich decyzji, kierując się głównie pijarem w imię żądzy i zachowania władzy . Krzysztof Iwanowski

2010-05-25

PUCZ RZĄDOWY TUSKA

Warszawa, 2010-05-24 Sabotaż gospodarczy ekipy Tuska pod osłoną katastrof. Ekipa Tuska wykorzystując jeszcze minimalny wzrost gospodarczy realizuje bezkarnie sabotaż gospodarczy. Minimalny wzrost jaki się jeszcze utrzymał w Polsce Rząd po pijarowsku próbuje przekuć w jakiś niesamowity sukces polskiej gospodarki. Podstępnie przyklaskuje temu zachód, szczególnie Niemcy, którzy praktycznie partycypują w wyprzedaży najlepszych przedsiębiorstw, często po złodziejskiej wycenie. Rzeczywistość jest całkiem inna jak się okazuje. Jak na razie udało się Tuskowi oszukać naród. Dzieje to się kosztem licytacji majątku narodowego. Obecnie Minister Skarbu wystawił na sprzedaż 670 najlepszych spółek skarbu państwa. W ręce niemieckie idzie polska energetyka, po złodziejskiej cenie. To przedsięwzięcie w ramach białego puczu rządowego ekipy Tuska, śmiało można porównać w praktyce do rozbioru Polski. W krótkim czasie ratuje się budżet, w kierunku pijarowskiego pod wieloma względami wątpliwie korzystnego wejścia do strefy EURO. Grozi nam katastrofa gospodarcza w niedługim czasie, która czai się pod osłoną dwóch ostatnich katastrof. Nieszczęsna powódź stulecia odsłania fatalne pociągnięcie Rządu objawiające się rezygnacją z inwestycji hydrologicznych finansowanych z funduszy unijnych, jakie zostały zaaplikowane jeszcze przez rząd PIS-u. Innym negatywnym działaniem Rządu delikatnie mówiąc jest fatalna polityka kadrowa Ministra Klicha w zakresie wyższych dowódców. Także zła , nietrafiona polityka w zakupach uzbrojenia etc.. Bezmyślne niczemu nie służące a kosztujące ok. 600 mln zł. przeniesienie z Warszawy do Wrocławia Dowództwa Wojsk Lądowych. Bo Gen. Piętasowi śni się wojskowa potęga Wrocławia, gdyż stąd pochodzi ?! Takiej polityce MON przeciwstawiają się generałowie. Świadczy o tym ostatnie podanie się do dymisji p.o. dowódcy wojsk lotniczych, zapoczątkowana wcześniej przez Dowódcę Wojsk Lądowych Generała Skrzypczaka. W formie protestu szykuje się odejście dużej grupy generałów. Zastanawiać może też zbyt uległa polityka rządu wobec Niemców. Dochodzi do tego ostatnio np. już do tego, że Rząd polski zachowuje dziwne milczenie wobec niemieckiej próby przesunięcia granicy międzypaństwowej w Zatoce Pomorskiej na wschód. Może to w przyszłości nawet zagrażać w konsekwencji blokadą naszych portów w Szczecinie, nie wspominając o ogromnych opłatach za wpływanie naszych statków do portów. Rząd winien w końcu uregulować konkretny przebieg granicy wobec samowolnego ustanowienia przez Niemców tzw. wyłącznej niemieckiej strefy ekonomicznej, wobec czemu strona polska protestowała – egzekwując z tego tytułu nawet zakaz pracy polskiej pogłębiarki zatoki. Znany jest incydent z pogłębiarką „Cornelia”, kiedy to w 2004 roku polskiego kapitana zatrzymały niemieckie służby, żądając ich pozwolenia ?! W 2006 roku doszło w tej strefie do przeprowadzenia ćwiczeń niemieckiej marynarki wojennej, nie licząc się z utrudnieniami w funkcjonowaniu naszych portów. ?! Innym niefrasobliwym i nikczemnym posunięciem Rządu jest zgoda na handel kwotami połowowymi na Bałtyku, podjęte na forum Komisji Rybołówstwa Parlamentu Europejskiego, oznacza w praktyce zagładę i likwidację polskiej floty rybackiej. Obudźmy się i zaprotestujmy wobec tej zgubnej dla kraju polityce obecnego rządu. Ratujmy kraj ! Więcej na ten temat: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności-Ogłoszenia K. Iwanowski Jeśli chcesz zaprotestować napisz na adres: Krzysztof@prusiwan.pl iwankrzysztof@wp.pl Krzysiek_iwanowski@onet.eu

2010-05-25

PO STAWIA NA AGRESYWNĄ KAMPANIĘ WYBORCZĄ

po idzie na wojnę wyborczą, w której jest już przegrane, jak to już poprawne media fałszywie obwieściły, że kto wpierw pokaże pazury stawia się na straconej pozycji. Jak widzimy gnostycki relatywizm nie popłaca, lecz prowadzi do samozagłady. Największy autorytet PO Bartoszewski fatalnie zaatakował PIS i Jarosława Kaczyńskiego na konwencji wyborczej, lżąc i rzucając obelgi. Aż sam Tusk był wściekły na niego. PO w tej nowej sytuacji nie ma koncepcji jak się bronić i dlatego ucieka się do bardziej jeszcze agresywnych aniżeli wcześniej zachowań. Kandydat Komorowski popełnia lapsus za lapsusem, które go dyskwalifikują już na samym starcie. Na tej agresywnej fali znów wypływa Palikot, włączający się do kampanii wyborczej oraz wygrywając wybory w swoim reginie o dziwo. TVN w obrzydliwym wywiadzie Pochanke z nim, zderza go z bratem byłego Prezydenta, kandydatem zarazem na ten urząd. Tusk przyjął negatywną, bo na taką go tylko stać koncepcję rządzenia krajem w atakowaniu PIS i Prezydenta. Ta koncepcja w tej chwili zredukowała się do połowy przynajmniej, bo Prezydenta już nie ma, a PIS przyjęło pozycję wyczekującą i pokojową, i dobrze i źle. Ponieważ kraj wymaga szybkiego zdemaskowania delikatnie mówiąc fatalnej nieudolności Rządu, już na tym etapie. By tę liberalną walcząca w praktyce z religią i wiarą opcję, jak najszybciej pozbawić władzy, nie dopuszczając do katastrofy gospodarczej Państwa. Która zbliża się wielkimi krokami. Poprawne media niczego się nie nauczyły wobec dotykających kraj ostatnich dwóch tragedii, i dalej sekundują PO, w swoim oportunizmie, podłości, nieodpowiedzialności i zdeprawowaniu. Można rzec bo inaczej nie umieją, jeśli chodzi o podejście pozytywne, moralnie uprawnione w relacji służby dla dobra naszego kraju. Rzeczniczka sztabu wyborczego PO stwierdza, że takie autorytety jak Bartoszewski wiedzą co mówią. Podobnie zachował się nasz najsławniejszy ale zlaicyzowany do szpiku kości reżyser Wajda. Mamy do czynienia z samo-dyskwalifikacją tych osób. Wniosek z tego, że poprawne media piąta władza potrafi sobie owinąć wokół palca nawet największego reżysera. Widać jak na dłoni niesamowitą ideologiczną patologię i upadek kulturalny Państwa. Nie miejmy pretensji i nie dziwmy się jak tę rękawicę podejmie wreszzcie PIS. W tej sytuacji nie ma innego wyjścia wobec niszczycielskiej działalności ekipy rządzącej PO ?! A ostatnio ujawniło się wiele błędów i wprost fatalnych posunięć Rządu. Chociażby z Tych bieżących z wyprzedażą majątku narodowego, pod osłona ostatnich katastrof, jakie dotknęły nasz kraj. Minister Skarbu wystawia na sprzedaż 670 spółek Skarbu Państwa, częstokroć po złodziejskiej cenie. Mamy do czynienia z sabotażem gospodarczym ze strony Rządu. Władza zaczyna obnażać się na każdym kroku. Pierwszy z brzegu przykład, który wyostrzył się w związku z nieszczęsna powodzią stulecia, to rezygnacja Rządu PO z inwestycji hydrologicznych finansowanych z funduszy unijnych, jakie zostały zaaplikowane jeszcze przez rząd PIS-u. W zasadzie dochodzi w praktyce do białego puczu Rządu Tuska wobec jego nieudolności oraz zakłamania na rzecz uprawianego pijaru. K. Iwanowski Więcej na ten temat: www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności-Ogłoszenia

2010-05-20

RATUJMY POLSKĘ I SWIAT

Warszawa, 2010-05-13 www.prusiwan.pl Aktualności-Ogłoszenia List otwarty ku pokrzepieniu serc ! W święto Matki Boskiej Fatimskiej WIELKA CHARYZMA KACZYŃSKICH Na początku chcę się zastrzec, że nie jest moją intencją jakieś jątrzenie, na co jesteśmy uczuleni ostatnio. Chociażby ze względu na utratę najbliższych osób. I to należy uszanować. Niemniej niech nam przyświeca rozsądek i realizm w walce o prawdę, prawo i sprawiedliwość. Nikt nas w tym nie wyręczy bez względu na takie czy inne okoliczności większej czy mniejszej wagi. Nie dajmy sobie zatkać ust z tym nie wykorzystywaniem tragedii smoleńskiej, aby kandydat na prezydenta z formacji PO wykorzystał ją wprost, idąc po trupach do władzy. By w ten sposób PO zdobyło jej pełnię. Jest to niedopuszczalne pogwałcenie demokracji. Mamy prawo protestować i domagać się prawdy, m. in. zgodnie z demokracją. Dlatego jeśli PO i ich kandydat na prezydenta pozwala sobie na krytykę prezydentury Lecha Kaczyńskiego pod kątem relacji Prezydent – Premier. To tak samo PIS ma prawo a nawet obowiązek bronić pozbawionego tej obrony Śp. Lecha Kaczyńskiego. Zarzucając np. podburzanie go przez brata Jarosława. Przecież nie sądzę by była to prawda. I należy to śmiało zdementować. Nie zważając na skrupuły, należy rozliczyć Premiera Tuska z tego co on wyprawiał z głową Państwa i z innych spraw dotyczących sprawowania władzy. Jeszcze raz uczulam nie dajmy sobie zatkać ust. Mam na myśli nie tylko władze PIS, ale i wszystkich wolnych Polaków żyjących w wolnym kraju. PANOWIE POSŁOWIE I WŁADZE Z PIS NIE POZOSTAWIAJCIE NAS SAMYCH SOBIE !! Nadchodzi decydująca chwila walki o rzeczywiście wolną Polskę w szerszym kontekście. O prawdę trzeba wołać w czas i nie w czas. Nie bądźmy naiwni i nie dajmy się oszukać !!! By nie pozwolić na dalsze niszczenie Państwa i gospodarki. Tym bardziej, że po ostatnich wydarzeniach w kraju widać, że walka liberalizmu Tuska z charyzmą Kaczyńskich stanęła u zenitu tych zmagań. Zaczyna rysować się przełom w tej walce na korzyść niebywałej jak się okazuje charyzmy Kaczyńskich, której uosobieniem większego formatu, tajemnica poliszynela, jest drugi z bliźniaków Jarosław. Co brat Lech przyznawał publicznie. Dlatego myślę, że nie robię tu nadużycia. Który można powiedzieć opatrznościowo, cudownie został uratowany z katastrofy smoleńskiej. WYKORZYSTAJMY TEN MOMENT PRZEŁOMU !! Takiej okazji nie będzie już nigdy. Nie zaprzepaśćmy przelanej krwi tych ofiar katastrofy smoleńskiej, złożonych z własnego życia. Byłby to nie wybaczalny błąd. Myślę, że nawet przez samą Opatrzność Boską. Wzywa nas do tego prawie cały naród, na co wskazuje jego reakcja na śmierć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z całą elita polityczną, czym zadziwiono cały świat. Okazuje się, że Polacy po swych ciężkich i bogatych doświadczeniach historycznych mają niebywałe dostrzeżone przez świat ostatnio poczucie swej narodowości i patriotyzmu. Zdobywanego na przestrzeni ponad tysiącletniej historii. W czym jak się okazuje tkwi nasza potęga i siła. Dlatego możemy patrzeć z optymizmem w przyszłość. I być pewni zwycięstwa w tej sprawie. WSZYSTKO ZACZYNA WSKAZYWAĆ NA TO, ŻE CHARYZMA BRACI KACZYŃSKICH JEST DO URATOWANIA NA SZCZĘŚCIE. Inaczej była by to wielka strata dla Polski, a nawet można się pokusić o stwierdzenie, że i dla Europy i świata. Można mieć wreszcie nadzieję, że jest szansa na początek odrodzenia się silnego Państwa Polskiego. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ostatnio mieliśmy co najmniej do czynienia z jakąś niebywałą patologią w sferach rządowych Premiera Tuska na tle przewlekłego konfliktu na linii Premier- Prezydent. Podobnie jest w innych odniesieniach. Tak jak np. rezygnacja w szerokim zakresie z funduszy europejskich aplikowanych jeszcze przez Rząd PIS-u na projekty związane z mocnieniem budowli przeciwpowodziowych!? Co widzimy gołym okiem jest wielkim błędem w aspekcie obecnej powodzi jaki nawiedza nasz kraj. Nasz majątek narodowy jest w pośpiechu wyprzedawany dla chwilowego ratowania budżetu, głównie dla sprostania wymogów wejścia do strefy Euro. Posunięcia wątpliwego w obliczu ekonomicznego kryzysu światowego. W tej chwili dochodzi do sabotażu gospodarczego, przez wystawienie na sprzedaż przez Ministra Skarbu Grada 670 najlepszych spółek skarbu państwa. Działalność rządu Tuska w tym kontekście wygląda na uprawianie swego rodzaju białego puczu rządowego. Przecież w ten sposób pogrzebiemy kontrolę nad gospodarką aby stymulować jej wzrostową tendencję ku lepszym wynikom ekonomicznym, oddając te spółki w obce ręce. W ten sposób chwilowo nakręca się kolokwialnie mówiąc popyt. Szybko przejemy to co teraz sprzedamy, i to nie byle co bo największe i najlepsze przedsiębiorstwa z kluczowych resortów, ale co dalej ?! W niedługim czasie doprowadzi to do niebywałego bezrobocia. Zdziczały liberalizm Tuska i jego ekipy prowadzi Polskę do niebywałego kryzysu gospodarczego w niedługim czasie, nie mówiąc o utrzymaniu jeszcze minimalnego wzrostu, z czym po pijarowsku ostatnio tak się chwalą, oszukując społeczeństwo. Szczególnie w pierwszym przypadku jest to w zasadzie swego rodzaju biały pucz uprawiany przez nasz Rząd. Aby za wszelką cenę forsować zgubną ideologię socjal-liberalizmu dla zdobycia poklasku wśród licznego wrzaskliwego elektoratu. Na czele z poprawnymi mediami, jako zbrojnym ramieniem rozprzestrzeniania tej zgubnej ideologii. W imię fałszywie pojętej demokracji, za pomocą wszech ogarniającego i panującego gnostyckiego relatywizmu, stwarzającego pozory podejścia racjonalnego i naukowego, ale bez określonego celu. W szczególności tego najważniejszego tj. ostatecznego przeznaczenia i dążenia człowieka ku szczęściu wiecznemu, ku zbawieniu. Lecz w imię ślepego wolnorynkowego konsumpcjonizmu i nic poza tym. Stwarzającego pozory wolności i szczęścia. Odrzucenie religii i wiary, by w ten sposób zniewolić człowieka i zredukować jego egzystencję li tylko do tej w wymiarze fizycznym w rozumieniu stricte ideologicznym ich socjal-liberalizmu. Czyniąc siebie i z nas w praktyce ludźmi skarłowaciałymi, co prowadzi też do patologii i w rozwoju fizycznym, coraz bardziej drastycznie dającym się odczuć w społeczeństwie. Punktem kulminacyjnym tego białego puczu stała się Haniebna gra Putina mordem katyńskim, do którego dał się wciągnąć sam premier Tusk. Owocem tego puczu w tej chwili jest wojna psychologiczna ze strony władz rosyjskich, którzy nas karmią stekiem kłamstw i dezinformacji w sprawie tej tragedii smoleńskiej. Nasze społeczeństwo nie wytrzyma długo tego. Dlatego należy jak najszybciej zdemaskować ten biały pucz Premiera Tuska Przede wszystkim by uwolnić kraj od niebezpiecznej i zgubnej ideologii socjal - liberalizmu jak widzimy po jej owocach, zresztą nie tylko dla naszego kraju. POWIEDZMY WPROST, PANIE PREMIERZE PROSIMY O OPAMIĘTANIE ! Jeśli chcemy być lojalni wobec naszego największego Polaka Jana Pawła II, który wyraźnie przestrzegał przed tą ideologią, analogiczną do nazizmu- hitleryzmu czy komunizmu- stalinizmu, a nawet może i gorszą bo bardziej podstępną i kompleksową. Ostatnio ekspansja tej ideologii na wschód po niedawno goszczącym komunizmie z Zachodu jest przerażająca. Widać spustoszenie duchowe Zachodu jak na dłoni. To samo czeka i nas, jeśli nie wyplenimy tej ideologii, która na szczeblach rządowych obecnej ekipy coraz bardziej zaczyna się panoszyć. I ogarniać całe życie publiczne. Widzimy z jaką zaciekłością ta opcja walczy z ośrodkiem myśli chrześcijańskiej w Toruniu naprzykład, i nie tylko. W imię walki z religią i wiarą, fundamentami naszej państwowości od samego początku, wbrew elementarnym zasadom demokracji. Łamiąc elementarne jej zasady, pozbawia się ten ośrodek przyznanych środków unijnych na badania geotermalne, jedne z kluczowych dla naszej gospodarki, i nie tylko. Wpisuje to się w uprawiany wspomniany już sabotaż gospodarczy przez tę ekipę zdziczałego liberalizmu. Jest to przerażające zachowanie się naszego Rządu na czele z Premierem Tuskiem. PO w imię głównie rządzy władzy nie wacha się ani przez chwilę przejąć jej pełni w stylu meksykańskim, o czym nieco więcej dalej. Socjalliberałowie, przed którymi swego czasu ostrzegał Jan Paweł II, wzięci żywcem z kultu silnej jednostki w miejsce Boga, bo taka jest ich ideologia i religia w sensie stricte ideologicznym - bezczelnie i bez skrupułów prą wprost po trupach tragedii smoleńskiej do przejęcia pełni władzy w Polsce na długie lata. Nie bądźmy naiwni i ślepi. Nie zważając na Boską przestrogę poprzez tą tragedię narodową. Wytykając podstępnie, bezczelnie, butnie i cynicznie aby opozycja nie wykorzystywała tej tragedii politycznie !? Powstałą sytuację po tej narodowej katastrofie, zaczyna pacyfikować lewica, w wypowiedziach L. Millera, w imię nadal uprawianego materializmu. Który obecnie przyjmuje bardziej radykalny kierunek, tzw. nowej lewicy pojawiającej się w świecie, która odcina się od jakiejkolwiek religii, nie mówiąc o wierze. Chcąc w praktyce wyeliminować i zanegować wszystko pozytywne, w imię jakiegoś totalnego buntu, walki przeciwieństw, jedynie na tym się koncentrując. Eskalacja nowej lewicy będącej w defensywie, jest bardzo niebezpieczna, chcąca czy to świadomie czy to nie, wyeliminować i zniszczyć w praktyce cały dotychczasowy dorobek kulturalny ludzkości nie wspominając o chrześcijaństwie.” Zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo trudnym, aby mój list otwarty został szerzej upowszechniony. Praktycznie i Pragmatycznie po stoicku podchodząc, jest mało możliwe. Ale liczę na podejście swego rodzaju nadzwyczajne. W imię wyższych uniwersalnych wartości, takich jak Wiara najważniejsza w naszej i świata historii. Myślę, że znajdę zwolenników. Lepszej nowiny jak zmartwychwstały Chrystus nie ma i nigdy już nie będzie. Przeżywamy czasy eschatologiczne. W tym kontekście mamy osadzać swoją egzystencję. Inaczej okłamujemy samych siebie. Nasze powołanie i przeznaczenie przez Boga. Który przyszedł w Chrystusie aby wszystkich zbawić. Absurdem jest redukowanie siebie jako człowieka li tylko do egzystencji ziemskiej materialnej, jak robią to ideolodzy u źródeł jeśli chodzi o socjal-liberalizm i tzw. nowa lewica. I robienie z nas na siłę przez nich ludzi skarłowaciałych, odmawiając sobie i nam udziału w życiu i szczęściu wiecznym. Liczę na podejście w imię prawdy, sprawiedliwości, miłości etc., niezbędnych do zbudowania silnego i bezpiecznego Państwa w dłuższej perspektywie. Zgadzam się że nie ma idealnych rozwiązań. Jesteśmy zdani na mniejsze zło sami z siebie. To co sugeruję Premierowi Dnaldowi Tuskowi aczkolwiek póki co jako człowiek z ulicy, myślę, że nie tylko ja, jest dobrym wyjściem i dla niego samego oraz dla jego formacji, aby wyjść z twarzą z tej niezwykle trudnej i złożonej sytuacji. Dla jego formacji a przede wszystkim dla naszego kraju. Zaczyna rozumieć to nawet Palikot. Jest całkiem niezłym prorokiem dla swojej partii jak do tej pory, wykazując tu częstokroć realizm. Dymisja Premiera Tuska jest niezbędna, aby pokonać stagnację swego rodzaju zator polityczny, jaki się wytworzył na naszej scenie politycznej. Zamiast wymuszać aktywność polityczną największych formacji na naszej scenie politycznej, co ostatnio ma miejsce szczególnie w mediach. Potraktujmy tę sytuację serio. W imię głęboko i szeroko pojętego dobra i bezpieczeństwa naszej ojczyzny. Myślę, że jest to racjonalne rozwiązanie wobec sytuacji jaka się wytworzyła i nas wszystkich bardzo zaskoczyła, rozumiem, że i przerosła. Sytuacji jaka się zdarza nie będzie przesady gdy się powie raz na 2000 lat. Dlatego odważam się z tym publicznie wystąpić ponieważ czynię to z głęboko i szeroko pojętej miłości i obywatelskiego obowiązku, wobec ojczyzny a przede wszystkim moich rodaków, w imię powszechnej demokracji. Mam nadzieję, że moje dobro osobiste oraz mojej rodziny na tym nie ucierpi. Aby rozwiązać ten niezwykle trudny problem w wymiarze polityki światowej, należy zacząć od przysłowiowego własnego podwórka, czytaj kraju. Myślę, że ten aspekt powinien być podstawą w dyskusji w kampanii prezydenckiej. Spróbujmy pokonać swego rodzaju oportunizm. TAJEMNICĄ POLISZYNELA JEST, ŻE KATASTROFA KATYŃSKA TO NIE JEST ZWYKŁY PRZYPADEK ?! Wstępny raport jest bardzo mgławicowy, z wieloma niedomówieniami, dyskretnie i z wielka subtelnością zasłanianymi dobrem śledztwa. Nadal mamy do czynienia po prostu z uprawianiem monstrualnej dezinformacji przez Rosjan, w imię walki psychologicznej, szczególnie jeśli chodzi o elektorat patriotyczny, skupiony przede wszystkim wokół PIS . Nie bądźmy naiwni !? Poprawne media temu przyklaskują, bo to dobre dla PO i jego kandydata na prezydenta. Które to media wystraszywszy się zbliżenia poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego i jego formacji poniżej 5% wobec PO i Bronisława Komorowskiego – zaczynają znów zachowywać się agresywnie wobec opozycji i kandydata na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego. Co ma oznaczać wypowiedź Ministra Millera, który powątpiewa, że kiedykolwiek dowiemy się o przyczynie katastrofy smoleńskiej ? Wgląda na to, że mamy rzeczywiście do czynienia białym puczem rządowym ?! Panie Premierze jeśli Pan sobie nie radzi proszę się podać do dymisji ! Bardzo dziwnym także jest dlaczego nasz Rząd nie zwraca się o pomoc do NATO i do Unii Europejskiej w tej sprawie ? Sami sobie nie poradzimy. Gołym okiem widać, że Putin gra przeciwko nam mordem katyńskim w sposób karygodnie prowokującym. Zdecydowanie się na tę grę miał zapewne wpływ wymykanie się naszego kraju z okrążenia Nord Strimem, w związku z dużymi naszymi zasobami gazu łupkowego, i rozpoczęcie prac w kierunku dokładniejszych badań geologicznych i wydobycia go. Z przykrością należy stwierdzić, że Premier dał się wciągnąć do haniebnej gry Władimira Putina mordem katyńskim wobec Polski wykorzystywanej obecnie w polityce mocarstwowej wobec świata przez Rosję. Być może nie do końca świadomie Premier Tusk to zrobił. Ale to go nie usprawiedliwia wobec sprawowanego urzędu. Jest to swego rodzaju putinowska prowokacja, w sensie politycznej wojny taktycznej, powiedzmy to wprost bez owijania w bawełnę. Przecież tu nie ma z czym polemizować dla wytrawniejszych polityków. A jak wiemy sowieci w wojnach taktycznych są mistrzami. Zawsze w ten sposób wygrywali wojny. Na razie z nami wygrali bitwę pod Smoleńskiem, jakkolwiek z dużą naszą stratą następnego transportu katyńskiego. Teraz ruch należy do USA NATO i UE. PANOWIE Z NATO I Z UE OBUDŹCIE SIĘ ZACZNIJCIE DZIAŁAĆ I POMÓŻCIE NAM ! Po miesiącu czasu śledztwa w potoku dezinformacji ze strony rosyjskiej, widać gołym okiem, że katastrofa smoleńska to nie przypadek. Dalej pozwalam sobie postawić pewną hipotezę w zdarzeniu się tego rzekomego normalnego wypadku, aby nie milczeć w sprawie wyjaśnienia tej dziejowej także w skali świata, naszej narodowej tragedii na smoleńskiej ziemi. W tej sytuacji mamy prawo a nawet obowiązek stawiać pytania i hipotezy. Po tej przegranej bitwie ale nie wojnie. I tak traktuje swoje rozważania. Odwagi !! Zresztą Rosja dla wnikliwszego polityka niezbyt się z tym maskuje. Można zauważyć pewne symptomy za tym przemawiające, o czym nieco dokładniej, aby zbytnio nie rozbudowywać i tak długiego listu, jest nadmienione później z podanymi przykładami tego zachowania Rosji. Która prowokuje i będzie prowokowała odpowiednim sączeniem informacji ws. śledztwa. W IMIĘ WOJNY PSYCHOLOGICZNEJ. Trudno jest oprzeć się i nie zaprotestować wobec tego białego Tuska . Wobec tego co działo się w naszych sferach rządowych, w konsekwencji czego wcześniej czy później musiało dojść do tragedii narodowej. Premier ze swym Rządem zachowywał się i nadal zachowuje często wbrew zdrowemu rozsądkowi, nie wspominając o łamaniu częstokroć zasad, dobrego obyczaju. Brak było częstokroć elementarnej współpracy Premier – Prezydent. Z ubolewaniem obserwowaliśmy zachowanie Premiera wobec Prezydenta. Dlatego należy wyciągnąć jak najdalej idące wnioski, i nie pozwolić na haniebne wykorzystywanie wprost przez Platformę Obywatelską tej narodowej tragedii, na co jak już widać gołym okiem bezsprzecznie zanosi się, w przejęciu całej władzy wbrew demokracji oraz zdrowego rozsądku w tym układzie przez tę opcję. Przy pomocy nadal uprawianego tego białego puczu. Należy przyjrzeć się z dystansem, co złożyło się w sumie na to bezsprzecznie niebywałe tragiczne i spektakularne zdarzenie, jakie chyba jeszcze nigdy się nie zdarzyło w naszej ojczyźnie oraz w świecie. NIE WOLNO BAGATELIZOWAĆ I TŁAMSIĆ ZDROWEJ POZYTYWNEJ PATRIOTYCZNEJ REAKCJI CAŁEGO NARODU, JAKA UJAWNIŁA SIĘ W SZCZEGÓLNOŚCI WOBEC TRAGICZNEJ ŚMIERCI PREZYDENTA. Bo w tym tkwi jeszcze nasza nadzieja na wyjście z tej trudnej sytuacji, nawet jako wielcy zwycięscy. Ubolewać tylko należy, że aż za taką cenę. Jak widzimy z naszej historii nasza moc doskonaliła się w chwilach słabych po ludzku sądząc. Takie chwile historyczne posuwały nas do przodu w postępie cywilizacyjnym i wzrostu naszej państwowości na przestrzeni wieków. Przecież to było jak najbardziej spektakularne, demokratyczne głosowanie swego rodzaju narodowe referendum. Błędem jest sprowadzać ten fakt jedynie do chwilowo okazanych emocji, by później szybko zapomnieć o wszystkim, jak sugerują i oceniają niektórzy, z najsławniejszym reżyserem filmowym na czele. Powracając do tego starego myślenia i zachowania jak było przed tym. Swego rodzaju metodę walki Kaczyńskich „nonviolence” zaczerpniętą od Gandiego wobec naszego giganta wschodniego, bo na taką nasz tylko stać, należy nadal kontynuować. Aby wreszcie obudzić zachód do odpowiedzi na trudne pytania, jakie powinniśmy bezsprzecznie stawiać wobec tak spektakularnego wydarzenia. Inaczej praktycznie już jesteśmy w sferze wpływów Rosji. Co jest konsekwencją białego puczu rządowego uprawianego przez Tuska. TO NIE ŻART !! Putin, zagrał ofensywnie i ostro katyńska kartą, ku naszemu kompletnemu zaskoczeniu jak i opinii światowej, zamiast próbować wyjaśnić to bezsprzeczne ludobójstwo katyńskie ze strony Związku Sowieckiego. Wobec dość zdecydowanego naszego nacisku, stwierdził, że nie ma innego wyjścia. W tym miejscu należy pochwalić także Premiera za jego odwagę i wypowiedź 3 dni wcześniej przed katastrofą smoleńską. Dużo było w tym pijaru. Putin poszedł na swego rodzaju wojnę taktyczną, w tym swoim cynicznym i podłym odruchu. W ten sposób zademonstrował swoją mniejsza z tym czy faktyczną czy graną wielkomocarstwowość Rosji przed zbliżającą się rocznicą zwycięstwa w II Wojnie Światowej. Zachęciła go do tego ostatnia sytuacja na Ukrainie, którą już zdołano walnie wykorzystać, przedłużając stacjonowanie floty na Krymie. A przede wszystkim słabość polityki Obamy. W przemówieniu na 65 rocznicę zwycięstwa pieczołowicie przez 2 lata przygotowywaną napięto muskuły i podkreślono kruchość pokoju. Jedyna jakaś tam pociecha może być nie dopisanie w pojawieniu się Obamy i innych zachodnich przywódców, wobec zajęcia się kryzysem greckim a w następnej kolejności hiszpańskim, portugalskim ? Oczywiście oprócz Niemiec. Ale wobec tego co się zdarzyło to za mało. Na paradzie w Moskwie pokazano dotąd nieprezentowane uzbrojenie. P.o. Prezydenta Bronisław Komorowski odgrywa w tej chwili rolę przysłowiowego namiestnika Putina. Nieważne świadomie czy nie. Ale tak to niestety wygląda. Prezydent Miedwiediew robi oszukańczy pusty gest przygotowany na kolanie z przekazaniem Komorowskiemu 67 tomów akt ze 180 ogółem w sprawie mordu katyńskie. Przecież te 67 tomów akt są już dawno nam znane. Jest to kpina wobec Polski. Z tego wynika, że Rosja nadal będzie zwlekała ze śledztwem ws. mordu katyńskiego, w imię gry tą kartą podsyconego następnym transportem tragedii smoleńskiej. Gra i będzie grała sprawą katyńską jako mocarstwo na arenie międzynarodowej, o podporządkowanie sobie nas jako niedawnej strefy wpływów, testując Amerykę i Zachód. Nie łudźmy się, taka jest faktycznie postawa obecnie Rosji i takie są jej najbliższe zamierzenia. Nie oznacza to, że nie mamy szans przeciwstawienia się jako członek NATO i UE. Na wsparcie Ameryki nie możemy zbytnio liczyć. Zważywszy na lewackie korzenie Obamy. I nie powinniśmy tego zaprzepaścić. Notabene na dłuższą metę ta zagrywka kolokwialnie mówiąc jest karkołomna i dla Rosji. Trzeba coś zrobić w imię odpowiedzialności wobec światowego porządku i bezpieczeństwa. Błędnym myśleniem jest, że już jesteśmy całkowicie spod Rosji wyzwoleni. Jak to chętnie interpretuje nasza lewica, węsząc za swoimi dawnymi przyjaciółmi. Nie mamy innego wyjścia, jak stosowanie biernego oporu „non violance” w tej sytuacji, jeśli chcemy w końcu naprawdę się wyzwolić spod ich jeszcze dużego politycznego oddziaływania w praktyce, w sensie dalszego aspirowania Rosji do jeszcze świeżej, dawnej strefy wpływów jak wspomniano. Bo to wszystko zaczyna się chwiać i cofać. Chociażby w obliczu ostatnich zmian politycznych na Ukrainie, jak już wspomniano. A przede wszystkim zachwianie następuje wobec słabej zbyt uległej namiętnej nieklarownej chaotycznej polityki Obamy w świecie jako mocarstwa. Jak wiemy nasze służby wywiadowcze i kontrwywiadowcze opierają się jeszcze w sporej części, tej zasadniczej, na dawnym narybku i porządku PRL-owskim, pokutujące po zbyt uległym wobec komunistów okrągłym stole. Rozpoczęta ostatnio przez Ministra Macierewicza weryfikacja została w połowie drogi ucięta przez obecną ekipę rządzącą. Świadczy o tym chociażby obecne mianowanie Gen Cieniucha przez Komorowskiego. Chyba nie będzie przesadą, gdy postawi się hipotezę, że taka a nie inna postawa Rosji ma podstawowe znaczenie i powinna być dla strony polskiej podstawą, kontekstem w wyjaśnieniu przyczyny tragedii smoleńskiej. A nie jakieś pozorowane ruchy i spychanie to na RBN, przez Komorowskiego z zastosowaniem tzw. etatyzmu. By przykryć nieudolność władzy w prowadzeniu śledztwa. A w zasadzie w imię osłabienia opozycji, w szczególności tej patriotycznej, wyciszyć maksymalnie dochodzenie do prawdy w sprawie katastrofy katyńskiej przed wyborami prezydenckimi. Sprytny i podły chwyt elementu prezydenckiej kampanii wyborczej stosowany przez Komorowskiego. Zresztą nieefektywny i skostniały etatyzm po polsku przerabialiśmy za PRL-u. Powinno to być dla nas kluczowe założenie w sprawie wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, o wydźwięku międzynarodowym. Naszym największym wewnętrznym palącym problemem do szybkiego rozwiązania jest to, że nakłada się na tą trudną skomplikowana sytuację, pośrednia ale fundamentalna przyczyna tej tragedii, tj. zachowanie i postawa Premiera razem z rządem jak wiemy wobec Prezydenta. Stworzenie bardzo złej atmosfery w relacjach na linii Premier, Rząd - Prezydent. Za co, nie będzie chyba przesady, gdy się stwierdzi, że w bardzo przeważającej części odpowiada Premier. Chociażby dlatego, że ostatecznie Prezydent to głowa państwa, ten pierwszy przed Premierem. Przecież nie kto inny jak Prezydent przygotowywał te uroczystości rocznicowe z udziałem także Premiera Tuska. Plany pokrzyżowała akcja Putina z wykorzystaniem rozdźwięku między naszym Prezydentem a Premierem, delikatnie mówiąc. W tę pułapkę dał się wciągnąć Premier Tusk. Niestety ostatnio Prezydent i jego kancelaria były zepchnięte do roli petenta o zgrozo. Gołym okiem było widać skandaliczne upokorzenie Prezydenta. Nie chcę polemizować o kardynalnych zaniedbaniach, co ułatwiło sprawę Rosjanom, jednak po obu stronach, literalnie podchodząc, jeśli chodzi o wydarzenie się tej tragedii. Głównie by nie potęgować przykrości tych (nie zruszać z grobu kolokwialnie mówiąc”, którzy i tak ponieśli największą ofiarę, trudną do wytłumaczenia sobie na sposób ludzki, oraz ich bliskich. Niestety ale Premier Tusk wystąpił ostatnio w fatalnym tandemie z Putinem jak się okazuje i zbudował barykadę wobec głowy Państwa. Nastąpiła walka wręcz Prezydent-Putin. Nierównej walki tego pierwszego z przysłowiowym kozikiem w ręku a drugiego z armatą. Wynik był i okazał się przesądzony. Można to zaliczyć jak już wspomniano do walki metodą hinduską ” non violance” Gandiego. Na nieszczęście Putin walczył jako piechur z bronią sterowaną ręcznie ? A nie jeździec na koniu, tak jak wojsko angielskie. Konie nie pójdą po trupach, człowiek tak !? Pozwoliwszy sobie na lapidarną puentę. Zastanawia mnie kiedy wreszcie Premier Tusk wycofa się z niebywałego zacietrzewienia politycznego ? Niestety myliłem się sądząc, że jest on aczkolwiek liberałem to może nie aż takim stricte zideologizowanym w praktyce. Gołym okiem widać, że w obecnej takiej a nie innej sytuacji, po wyborach prezydenckich powinien się podać do dymisji. W tej sytuacji politycznej jaka się wytworzyła w kraju, czymś naturalnym i honorowym byłoby aby to uczynił, m. In. za tak skandaliczną, niebywałą nagonkę na Urząd Prezydencki w RP z osobistych uprzedzeń do Śp. Lecha Kaczyńskiego i jego formacji politycznej. Skandalem będzie natomiast jeśli tego nie uczyni dla dobra kraju, wobec przelanej krwi niewinnych ludzi będących na służbie, którzy zginęli w katastrofie katyńskiej. Winę widać gołym okiem. W innym przypadku Polska dużo straci na arenie międzynarodowej, gdyż została zepchnięta gdzieś do tyłu, wobec defensywnej postawy obecnej ekipy rządzącej. Już widać bezwiedne poddanie się Moskwie. Nie jest to dobre dla naszych relacji z Zachodem. Przede wszystkim byłoby to przyzwolenie na wyhamowanie przemian demokratycznych w kierunku na wschód, w szczególności w Rosji. Ewidentnym jest, że Premier Tusk powinien się wycofać, a nie wykorzystywać w bezprzykładny sposób, delikatnie mówiąc, wprost tej tragedii w przejęciu przez jego opcje pełni władzy po trupach. Nie rozumiem dlaczego boimy się tego powiedzieć głośno w wolnym i demokratycznym kraju ? Bezprzykładnym zachowaniem była ostatnio aluzja Premiera o „wybiciu dinozaurów”, czy wcześniejsze Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego dot. incydentu gruzińskiego z oddanymi strzałami w stronę konwoju prezydenckiego, jego powiedzenie „jaka wizyta taki zamach”. Czy chroniczny brak odpowiedniej reakcji Premiera i szefa PO, na bezczelne ataki Posła Palikota, czy obraźliwe i poniżające wypowiedzi Vice-Marszałka Sejmu Niesiołowskiego, a ostatnio Ministra Sikorskiego podczas prawyborów prezydenckich, oraz innych polityków PO pod adresem Prezydenta Śp. Lecha Kaczyńskiego. Niestety Tusk, otoczył się niejednokrotnie ludźmi nie najwyższych lotów delikatnie i kolokwialnie mówiąc. Ludzi wartościowszych natomiast sprytnie eliminuje, takich jak Płażyński, Olechowski, Rokita, Gilowska etc.. Nie mamy nic do stracenia, Polska pod rządami PO stacza się powoli ku upadkowi rządzona tą ekipą polityczną, stosującą głównie cyniczne, puste negatywne pijarowskie metody w rządzeniu krajem. Dlatego należy się temu szybko i zdecydowanie przeciwstawić, aby nie było za późno ! PO w imię głównie rządzy władzy nie wacha się ani przez chwilę przejąć jej pełni w stylu meksykańskim, o czym nieco więcej dalej. Ci socjalliberałowie, przed którymi swego czasu ostrzegał Jan Paweł II, wzięci żywcem z kultu silnej jednostki w miejsce Boga, bo taka jest ich ideologia i religia w sensie stricte ideologicznym - bezczelnie i bez skrupułów prą wprost po trupach tragedii smoleńskiej do przejęcia pełni władzy w Polsce na długie lata. Nie zważając na Boską przestrogę poprzez tą tragedię narodową. Wytykając podstępnie, bezczelnie, butnie i cynicznie aby opozycja nie wykorzystywała tej tragedii politycznie. Jak widać ideologia liberalna nie wspominając o nowej lewicy nie jest nic lepsza od nazizmu-hitleryzmu czy komunizmu-stalinizmu. Ich obecni ideolodzy u źródeł, być może wielu naszych członków PO czy naszej lewicy o tym nie wie i nie zdaje sobie sprawy, świadomie wykluczają Boga !!. W przypadku nowej lewicy nawet wszelką religię !? Obudźmy się przynajmniej my deklarujący się jako wierzący ! Co ma się jeszcze wydarzyć aby Premier wreszcie się zdecydował i ustąpił ? Jak na dłoni widać manipulacje Putina naszym Premierem, w co dał się uwikłać. Niedobrze będzie, jeśli ten stan nadal będzie się utrzymywał, tak jak gdyby nic wielkiego się nie stało. Dalsza zwłoka jest wręcz nie tyle niekorzystna co nawet niebezpieczna dla Państwa Polskiego. Powstałą sytuację po tej narodowej katastrofie, zaczyna pacyfikować lewica, w wypowiedziach L. Millera, w imię nadal uprawianego materializmu. Który obecnie przyjmuje bardziej radykalny kierunek, tzw. nowej lewicy pojawiającej się w świecie, która odcina się od jakiejkolwiek religii, nie mówiąc o wierze. Chcąc w praktyce wyeliminować i zanegować wszystko pozytywne, w imię jakiegoś totalnego buntu, walki przeciwieństw, jedynie na tym się koncentrując. Eskalacja nowej lewicy będącej w defensywie, jest bardzo niebezpieczna, chcąca czy to świadomie czy to nie, wyeliminować i zniszczyć w praktyce cały dotychczasowy dorobek kulturalny ludzkości nie wspominając o chrześcijaństwie. Żenującym jest odmawianie przez Millera uznania przelanej krwi tych ludzi, którzy zginęli na służbie, w szczególności tych z patriotycznych organizacji przedstawicielskich rodzin katyńskich. Ludzi którzy zginęli spełniając w tym przypadku niezaprzeczalnie patriotyczny obowiązek. Miller wykazuje tu elementarny brak refleksji nad tym co się naprawdę wydarzyło. Skazując się na pełzanie tylko po ziemi w imię swych lewicowych poglądów. Krytykuje on wypowiedź Prymasa, który godnie wypowiedział się, mądrze i jednoznacznie w duchu patriotycznym, szczególnie w Kościele Mariackim, w poszanowaniu prawdy i sprawiedliwości. Uczynił to z moralnego obowiązku, profesjonalnie wobec sprawowanego urzędu w imię profetyzmu katolicko-chrześcijańskiego jako Prymas Polski. Nie odmawiajmy sobie pomocy w sensie wyższym duchowym. Bo to tak jak byśmy chcieli wykreślić ze swojej historii naszych największych wieszczów, którzy podtrzymywali ducha narodu w trudnych chwilach. Tylko na głębokich duchowych fundamentach można zbudować silny i niezależny kraj. Prymas trafnie użył przenośni, że Prezydent Kaczyński przez poniesienie tej tragicznej śmierci wraz z pozostałą elitą władzy, pozostawia Polskę wyzwoloną, wobec zniewolenia jej w szczególności przez bardzo gorszący w swym zachowaniu w przeważającej większości świat mediów. Jawiących się częstokroć jako biblijni fałszywi prorocy. Chcący budować częstokroć na fałszu i zakłamaniu, w imię pustej bliżej nie określonej poprawności politycznej? Dopiero teraz przejrzeliśmy na oczy, jak zaszczuwany był w szczególności Prezydent przez większość mediów. A Premier i Rząd wręcz sprzyjał temu fatalnemu procederowi. Bo mógł bez większych przeszkód poprzez media uprawiać pusty cyniczny pijar. Nawet nie kiwnięto palcem aby coś z tym zrobić. Przecież to był ewidentny brak elementarnego umiaru i rozsądku. To media poprawności politycznej zabiły Prezydenta w świadomości bardzo wielu Polaków i powinni stanąć przed przysłowiowym trybunałem stanu. Trzeba było aż takiej tragedii aby ożył prawdziwy wizerunek Prezydenta RP Śp. Lecha Kaczyńskiego !!! Powinni chociaż zrehabilitować się i zmienić postępowanie, zrobić rachunek sumienia. Pomóc w naprawieniu trudnej sytuacji w jakiej znalazł się kraj w ramach pokuty. Bo dawne demony już znów powracają do starego, dolewając olejnik !? do ognia. Bardzo gorsząca była publiczna ostatnio delikatnie mówiąc deprecjacja Urzędu Prezydenta przez Premiera obecnego Rządu, bezprzykładne, gorszące umniejszanie jego roli przed zbliżającymi się wyborami, dotkliwie godząca w polską rację stanu. Świadczy to o braku odpowiedzialności, wręcz ignorowaniu obowiązków wobec ojczyzny i prywacie Tuska. Jest to podeptanie jej honoru. Brak było odpowiedniego przygotowania i zabezpieczenia podróży delegacji prezydenckiej do Katynia przez służby wywiadowcze i kontrwywiadowcze etc.. Nie mówiąc o kruchości naszych procedur w tym zakresie. Celowe odmawianie jej charakteru jak najbardziej oficjalnej delegacji przez rząd, zważywszy na rangę najwyższych urzędników państwowych biorących w niej udział z głową Państwa na czele !?. Aż nie chce się wierzyć, że był to zwykły zbieg okoliczności. Choć nie należy wykluczyć udziału osób z wywiadu naszego i nie naszego ? Skoro stawiana hipoteza o zdarzeniu się katastrofy smoleńskiej, zdaje się być wysoce prawdopodobna. Skandalem jest, wypowiedź Ministra Klicha, że rzekomo nie wiedział o wyjeździe naczelnych dowódców na uroczystości w Katyniu z Prezydentem, wynikające z kompletnej ignorancji. A przede wszystkim świadczy o braku elementarnej woli współpracy z głową Państwa !? Zakrawa to na sabotaż wobec bezpieczeństwa i dobra naszego Państwa. Było widać wasalskie polityczne sprzyjanie Rosji przez Premiera i Rząd aby jak najbardziej pomniejszyć rangę wizyty w Katyniu delegacji prezydenckiej, co było zamachem przez Rząd na rację stanu RP w imię walki z głową Państwa. W imię przypodobania się Putinowi. Jest to sytuacja wzięta żywcem z przysłowiowej targowicy. Doszło do niesamowitej patologii w funkcjonowaniu Premiera i jego rządu, w praktyce do jawnej i otwartej kolaboracji z obcym przywódcą przeciwko własnemu Prezydentowi !!?? Było to aczkolwiek pośrednią lecz główną przyczyną tragedii, ponieważ uśpiło czujność i wystawiło na bardzo poważny szwank bezpieczeństwo Państwa. Wynikające z zaniechania głównych zabezpieczeń przy tego rodzaju wizytach Prezydenckich. Jest to fatalny błąd, który w konsekwencji walnie się przyczynił do katastrofy, jaka się wydarzyła pod Smoleńskiem. Okoliczności i kardynalne zaniedbania, kreowana przez Premiera i Rząd cała otoczka i przepychanki kolokwialnie mówiąc, przed organizacją wyjazdu przedstawicieli naszego Państwa na uczczenie 70 rocznicy mordu katyńskiego dokonanego przez Sowietów - jak najbardziej wskazują na podanie się Premiera do dymisji. Co więcej ta postawa Premiera i rządu trwa praktycznie nadal po katastrofie. Nie podjęto żadnej próby w przejęciu śledztwa, mimo że były ewidentne przesłanki do tego z uwagi na to, że zginął Prezydent i wielu wysokich urzędników państwowych. Jest to elementarne nie liczenie się z polską racja stanu !? Ponadto samolot był wojskowy korzystający z eksterytorialności i przez załogę wojskową pilotowany. Dlaczego zgodzono się na Konwencję chicagowską, dotycząca samolotów cywilnych ? Brak starań o powołanie w tym przypadku komisji międzynarodowej. Zakrawa to na jakąś farsę ze strony Premiera i Rządu. Widać gołym okiem dalszą ewidentną kolaborację z Putinem widoczną od samego początku wokół obchodów rocznicy katyńskiej. Bierne podkładanie się jemu kolokwialnie mówiąc. Któremu aż nadto udało się zagrać kartą mordu katyńskiego dla swych celów politycznych, bazując na skłóceniu na linii Prezydent – Premier naszego kraju. Jak widzimy Premier Putin w naszym Premierze znalazł sprzymierzeńca dla swoich celów politycznych. Powoduje to, że prawdopodobnie prawdziwych przyczyn tragedii nigdy nie poznamy, skazani na spekulacje i domysły pasujące Putinowi. Nie bądźmy naiwni, przestępstwo rodzi się przede wszystkim z motywów. Jak wiemy takowych motywów Putin ostatnio miał aż nadto? Nie oznacza to, że należy o czymkolwiek przesądzać. Niemniej nie należy niczego ignorować i wykluczać cokolwiek w imię zgubnej poprawności politycznej, jak widzimy gołym okiem. Dużym znakiem zapytania a na pewno kardynalnym zaniedbaniem jest nie zamknięcie lotniska przez Rosjan, mimo że warunki pogodowe bezsprzecznie do tego obligowały ?? Chociażby to powiedzmy zaniedbanie bardzo obciąża Rosję. Należałoby dokładniej zbadać czy przypadkiem nie są prawdziwe przypuszczenia, że taka decyzja zapadła w Moskwie. Co będzie niezwykle trudno ustalić przy prowadzeniu śledztwa pod rosyjskim przewodnictwem. Wręcz niewykonalne. Wskazywałoby na to, że była to delikatnie mówiąc świadoma zgoda Rosjan na prawie że pewną tragedię, która się wydarzyła. Po prostu subtelnie - podstępne jej sprowadzenie, przypuszczalnie. Dopełnieniem i uwierzytelnieniem tej hipotezy może być to, że Rosjanie są mistrzami, w technice zwanej meaconingiem, „wojownika elektronicznego”, o czym relacjonuje prof. Marek Jan Chodakiewicz. Chodzi o MIJI (Meaconing, Intrusion, Jamming, and Interference). Meaconing to przechwytywanie i ponowne odgrywanie sygnałów nawigacyjnych na tych samych falach, co powoduje zanik orientacji utratę zdolności nawigacyjnych zaatakowanego elektronicznie celu(czyli np. samolotu). Rezultatem tego jest zamieszanie i uzyskiwanie przez załogi powietrzne bądź naziemne nieprawidłowych wskaźników lokacyjnych. W ten sposób można wciągnąć samolot w pułapkę, wysłać pilota na fałszywy cel, nawet spowodować katastrofę maszyny, co miało by zastosowanie w katastrofie smoleńskiej. Podobnym celom służą elektroniczne włamywanie się (intrusion), zagłuszanie (jamming) przeszkadzanie (interferencje). Jest to jedna z domen specjalistów od obronności oficerów wywiadu i kontrwywiadu. W ten sposób Zachód stracił kilkaset samolotów, które zostały zwabione w przestrzeń powietrzną Związku Sowieckiego. W tym ok. 70 Amerykanie. Na przykład 2.09.1958 r. MiGi -19 zestrzeliły amerykańskiego EC-130 Hercules nad Armenią. Sowieci mieli tam potężny nadajnik radiowy, który wysyłał fałszywe sygnały do amerykańskiej załogi, która bezwiednie wleciała nad ZSRR. Hipoteza ta jest tym bardziej prawdopodobna, że katastrofa zdarzyła się jak wszystko na to wskazuje przy pierwszym zniżeniu się samolotu w celu oceny sytuacji wobec złej widoczności, i podjęcia ostatecznie próby wylądowania w drugim albo w trzecim podejściu przez pilota. Symptomatycznym jest rozpuszczanie dezinformacji na samym początku przez Rosjan, a to że pilot nie znał dobrze rosyjskiego czy, że było 3 albo i 4 podejścia do lądowania. Czy to, że telefony komórkowe były włączone, co jest pewną sugestią zastosowania meaconingu !? Zachowanie Putina na spotkaniu z Tuskiem zaraz po katastrofie dla trzeźwego i wnikliwszego obserwatora znającego się na psychologii, było dziwnie podejrzane, zdradzające nie do końca skrywaną satysfakcję. Wręcz dyskretne okazywanie jej. Ponadto bardzo zastanawia fakt potraktowania przesłuchiwanych przez rosyjskiego prokuratora w towarzystwie m. in. nazbyt afirmującej się polskiej konfidentki, jak za działalność konspiracyjną, córki Posła Wasermana, oraz brata Przewoźnika, którego pytano np. czy ma jeszcze innych braci, bez związku ze sprawą identyfikacji ciał w Moskwie. Widać tutaj wyraźne pogrożenie Polsce. W ten kontekst wpisuje się również dziwne przeszukiwanie mieszkań m. in. szefa BBN Posła Szczygły oraz znów Wasermana, rzekomo w celu zdobycia materiału do badań genetycznych z kolei przez nasze służby specjalne ? Wychodzą na jaw następnie bardzo poważne kłamstwa Rosjan wynikające z sianej przez nich niebywałej dezinformacji od samego początku dotyczące godziny zdarzenia się katastrofy, która jednak zdarzyła się wkrótce po zwiadowczym locie rosyjskiego Iła, o 8.41. Pierwsze wystąpienie Miedwiediewa po katastrofie nie było pozbawione nuty butnego zabarwienia (parafrazuje: „zobaczymy jak świat zda egzamin wobec tego zdarzenia”) i przestrzegało świat polityki przed jakimś zbytnim wnikliwszym angażowaniem się z oceny na pierwszy rzut oka, w sprawę tego wydarzenia korespondującego ze sprawą mordu katyńskiego? I to obserwujemy obecnie. Jak widzimy poprzestano póki co na wyrazach współczucia. Hipoteza ta jak widać zdaje się być wysoce prawdopodobna w praktyce. Sprawa zdaje się zakrawać na bardzo poważną i póki co zamiata się ją pod dywan na arenie międzynarodowej. Nie oznacza to, że my Polacy nie mamy być ostrożni w formułowaniu podejrzeń i oskarżeń, by zbytnio nie podgrzewać atmosfery politycznej w wymiarze relacji Polska-Rosja, tym bardziej światowym. Ale nie możemy zachowywać się też nadal bezradnie i zbytnio wycofywać się jak to uczynił już Premier i rząd, któremu jest wygodnie tak robić, działając pragmatycznie w kierunku osłabienia sytuacji politycznej opozycji patriotycznej w kraju. Gołym okiem można dostrzec celowe wyhamowywanie śledztwa. Prokurator Generalny Seremet na początku zaczął coś przekazywać, by następnie na Komisji się wycofywać ? Widać to po zachowaniu się też naszej ekipy prokuratorskiej. A to już jest nie wybaczalne nadużycie i przekreśla nie tylko demokrację w Polsce. Ale jest wręcz niebezpieczne dla Państwa Polskiego. Wprost wykorzystuje się bezczelnie i bezceremonialnie tragedię dla własnych celów politycznych przez PO bez hamulców, w obliczu dużych możliwości przejęcia władzy, w tym momencie w systemie meksykańskim na długie lata. Znamy ten przypadek z historii w Meksyku. Gdzie poprawna politycznie jedna opcja rządziła tym krajem przez 70 lat !? Dlatego spowodowanie dymisji Tuska jest nieodzownym patriotycznym obowiązkiem w obronie polskiej racji stanu w tym kryzysowym momencie dla Państwa Polskiego. Przede wszystkim by uwolnić kraj od niebezpiecznego zgubnego socjal liberalizmu, zresztą nie tylko dla naszego kraju. Jeśli chcemy być lojalni wobec naszego największego Polaka Jana Pawła II, który wyraźnie przestrzegał przed tą ideologią, analogiczną do hitleryzmu czy stalinizmu jak już wspomniano. Wyszły na jaw rażące zaniedbania w systemie szkoleń pilotów etc. Pospiesznie usunięto Przewodniczącego Komisji ds. Badania Wypadków Lotniczych, Edmunda Klicha, wytykającego błędy, oraz sprzeciwiającego się przesadnemu dyktatowi strony rosyjskiej w prowadzeniu śledztwa. I zdawanie się dziwnie czy to ze strachu czy z innych niezbadanych pobudek na pastwę Rosjan? Nie zapominajmy, że Putin to dawny wytrawny KGB-owiec, działający jako agent na terenie środkowo-wschodnim. Należy mocno podkreślić, że bardzo rażącym błędem jest elementarne zaniedbanie przejęcia kierownictwa śledztwa przez naszych prokuratorów dotyczącego tragedii, wręcz stronienie od tego. Zgodzenie się na błędne z założenia potraktowanie tego statku powietrznego przewożącego Prezydenta i innych wysokich Urzędników Państwowych, jak by był do samolot cywilny. Jest to ewidentne nie dopełnienie najważniejszych, podstawowych obowiązków przez Premiera i Rząd. W gruncie rzeczy zakrawające na oportunistyczne, a być może i celowe działanie na szkodę naszego Państwa w imię prywatnych korzyści politycznych wobec opozycji? Godzące w bezpieczeństwo Państwa Polskiego, nie wspominając o jego dobru. Wynikające ze zgodzenia się na prowadzenie śledztwa pod przewodnictwem Rosjan. Zważywszy dodatkowo na bardzo wysoką państwową rangę wielu osób wchodzących w skład delegacji, głównie z opcji o dużym akcencie patriotycznym przeciwnej rządowi? Delegacji, która tragicznie zginęła. Jest to dowód na kompletną ignorancję i podłość. Zakrawa to na jakieś podświadome działanie na szkodę przeciwnika politycznego za wszelką cenę. W imię dobicia dinozaurów wypowiedzianego niedawno przez Premiera. Nie wspominając o braku kompetencji w rządzeniu Państwem. Działaniu wbrew zdrowemu rozsądkowi. Nie zważając na to, że w ten sposób dochodzi do sabotażu wobec podstawowych obowiązków w rządzeniu naszym Państwem, w imię niepohamowanego zacietrzewienia politycznego. W tej sytuacji pozostaje doprowadzenie przez władze polskie oddania śledztwa w ręce komisji międzynarodowej. Mam nadzieję, że uda nam się zmienić obecną ekipę rządzącą, w normalny demokratyczny sposób, w szczególności Premiera Tuska, aby był to możliwy krok do zastosowania. Obecne zacietrzewienie i dalsze trwanie Tuska przekreśla ten krok. Brak dymisji Premiera bardzo usztywnia naszą obecną sytuację polityczną wewnętrzną jak i zewnętrzną. Wobec wycofania się z aktywności dwóch głównych partii. Zaś powrót ich do sytuacji sprzed katastrofy wróży to samo co było przed tym. Także ten jedynie sensowny w tej sytuacji ruch z dymisją Premiera jest niezbędny. Nie ma innej alternatywy. Wymaga to obrona polskiej racji stanu w tym momencie historycznym. Bardzo dużym cieniem kładzie się także uzurpacja władzy przez po. Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, pospieszne powołanie szefa BBN czy sprawa fatalnej noweli ustawy o IPN, ostatnio mianowanie szefa sztabu Generalnego Gen. Cieniucha po rosyjskich akademiach, etc. Należałoby sprawdzić zgodność z Konstytucją mianowanie głównych dowódców wojskowych i innych wysokich urzędników takich jak Prezesa NBP i innych, przez po. Prezydenta ? Przebudźmy się wreszcie i przeciwstawmy się takiemu dyletanctwu, fatalnej niefrasobliwości i zacietrzewieniu politycznemu w rządzeniu krajem, głównie w imię zaspokojenia rządzy władzy ! Powiedzmy dość tego. Poprzyjmy jako naród, rozsądni i odpowiedzialni za losy ojczyzny obywatele ten protest !! Nie dajmy sobie zatkać ust pod pretekstem rzekomego wykorzystywania tragedii dla celów politycznych, forsowanego przez media będące nadal za tzw. poprawnością polityczną. Pustą zafałszowaną poprawnością nad podziw stroniącą od fundamentalnych wartości. Częstokroć za wszelką cenę eliminujące je, takie jak religia, wiara, prawda, piękno, miłość etc. Poprawnością bliżej nie zdefiniowaną opartą na zgubnym gnostyckim relatywizmie li tylko. Bez tych fundamentów na pewno nie zbudujemy trwałego i silnego organizmu państwowego. Brak przeciwstawienia się oznacza bezkarne wykorzystanie tragedii wprost dla celów politycznych przez jedynie poprawną formację PO, która już na obecnym etapie bez skrupułów prze do zagarnięcia całej władzy!! Będzie to praktycznie koniec demokracji w naszym kraju. Wyrażający ten protest przeciętny obywatel, któremu prawie nie możliwe jest przedostanie się na łamy prasy, nie jest uwikłany w żadne dotychczasowe układy polityczne. Liczę na to, że może mi się uda w imię powszechnej demokracji w naszym kraju, że mój artykuł okaże się godzien uwagi. I znajdzie się ktoś odpowiedzialny i odważny, aby go opublikować. Nie zważając na poprawność polityczną, lecz kierując się patriotyzmem, nie wspominając o zdrowym rozsądku w tej niesamowicie spektakularnej sytuacji, by jej nie ignorować. Bliskie mi są post-solidarnościowe ideały i wytyczone kierunki państwowości polskiej przez naszych niedawnych poprzedników . Kierunki polityki znów wolnej Polski, sięgające ukształtowanych korzeni państwowości na przestrzeni minionego tysiąclecia. Stawiajmy sobie za cel przede wszystkim uzdrowienie uprawianej polityki w zarządzaniu naszym Państwem, w szczególności przywrócenie jej bardziej ludzkiej i merytorycznej twarzy. Przede wszystkim na patriotyzm wyraźnie zaakcentowany przez ostatniego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął jako bohater narodowy razem z innymi w tej nieszczęsnej tragedii, miejmy nadzieję ostatniego transportu katyńskiego ? Bądźmy za dołożeniem wszelkich usilnych starań, aby wreszcie należycie ułożyć stosunki sąsiedzkie, szczególnie w obecnej chwili ze wschodnimi sąsiadami, ale oparte na prawdzie i sprawiedliwości. Bo wtedy dopiero będą trwałe. W szczególności z Rosją, która po tym ostatnim nieszczęsnym wydarzeniu zdaje się być otwarta póki co na pertraktacje. Nie należy zwlekać i podjąć je. Bardzo ważnym jest wręcz priorytetowym ułożenie poprawnych stosunków z jednym z liczących się, największych i najsilniejszych krajów europejskich a także i w świecie. Bądźmy za solidarnością krajów słowiańskich. Ostatnia tragedia, której cenę znów płaci Polska zdaje się o tą solidarność OPATRZNOSCIOWO głośno wołać !! Będzie to korzystne dla Unii Europejskiej. Gołym okiem widać, że bez Rosji, a póki co bez ułożenia właściwych z nią relacji przez Unię Europejską, nie ma co mówić o silnej zasobnej w bogactwa, w szczególności w te naturalne, zjednoczonej Europie. Europie opartej na korzeniach ponad tysiącletniej tradycji, kultury zachodniej oraz wschodniej, której Rosja jest godnym i jednym z głównych reprezentantów. Polski wkład do kultury, dziedzictwa i myśli europejskiej jest bardzo znaczący. Niejednokrotnie daliśmy temu dowód w szczególności jeśli chodzi o polityczny ład europejski, ukształtowany na przestrzeni wieków, dając przykład dla innych walki i zmagań o wolność naszą i waszą, oraz w kształtowaniu się w ostatnich czasach demokracji na naszym kontynencie i nie tylko. Mamy prawo, szanse i obowiązek aspirować do jednych z czołowych krajów europejskich. Kraju zasobnego w bogactwa naturalne, w szczególności te dotyczące energii, do tej pory ukrywane z uwagi na wpływy i zniewolenie obce, takie jak gaz i źródła geotermalne, nie wspominając o węglu, i innych surowcach i bogactwach. W zasobach niektórych mieścimy się nawet w pierwszej dziesiątce w świecie. Polska może stać się w niedługim czasie eldoradem gospodarczym w rejonie, krajem o ukształtowanej i dojrzałej demokracji, po latach zniewolenia komunistycznego. Polska ma predyspozycje stać się nawet krajem w pewnym sensie wiodącym, zważywszy na wydarzenia polityczne ostatnich dwóch dekad na przełomie trzeciego tysiąclecia, związanych z ruchem solidarnościowym w Europie środkowo-wschodniej. Nie wolno nam tego zaniechać !! To my jako spadkobiercy idei i testamentu po Janie Pawle II Papieżu Polaku, który jest Bożą iskrą tych przemian, mamy delegację i obowiązek zadbać o wdrożenie ich na progu trzeciego tysiąclecia nowożytnych dziejów Europy i świata, jako tolerancyjny kraj o ukształtowanej na przestrzeni wieków kulturze chrześcijańskiej. Obecnie można powiedzieć wiodącej wśród innych krajów. Kulturze mogącej być stawianej za przykład. Widać to chociażby w zdziwieniu w świecie, że nasz naród tak licznie i spontanicznie zareagował na ostatnie bardzo ciężkie doświadczenie przez los. Nie bierze to się z niczego. Na pewno jest to dużą zasługą polskiego Kościoła. Jego nieustępliwe i nieustanne nauczanie i wszelkiego rodzaju zaangażowanie i działalność. Bądźmy zwolennikami, entuzjastami silnej liczącej się w Europie i świecie chrześcijańskiej i katolickiej Polski. Nie wstydźmy się tego, jak to czynią pseudo postępowcy, żerującej obecnie na tragedii dla wzbudzenia podle nakręcanej taniej sensacji. Próbujący podeptać nasz wiekowy dorobek kulturalny zaczerpnięty i zbudowany na chrześcijańskich korzeniach świata, sięgających już 2000 lat. Domagajmy się o harmonijną współpracę Prezydenta z Rządem. Wzajemnego szanowanie i uzupełniania się w podejmowaniu różnorodnych inicjatyw i przedsięwzięć, w duchu co najwyżej zdrowej pozytywnej rywalizacji, służącej bardziej kreatywnemu działaniu. A nie wzajemne jątrzenie powodowane osobistymi i nazbyt ambicjonalnymi, stricte karierowiczowskimi pobudkami, w imię bezimiennego, pustego niczemu nie służącemu pijarowi. Przymykanie oczu na korupcję etc.. Nie jest tak, że winna jest tylko jedna strona, ale gołym okiem widać, ze Premier i jego Rząd ma więcej na sumieniu. Stawiajmy na Polskę solidarną i obywatelską z poszanowaniem osoby ludzkiej, jej praw i obowiązków. Bądźmy za postawieniem tamy dla nacierających zewsząd, godzących w godność osoby ludzkiej neo-modernistycznych poszukiwań i rozwiązań. Poszukiwań i rozwiązań rzekomo naukowych typu „In vitro „. Metody ułomnej i amoralnej o wątpliwej jakości. Według ostatnich badań amerykańskich przy zastosowaniu tej metody dzieci rodzą się delikatne z licznymi wadami. W imię ślepego przyjmowania jako postępowe tego co przychodzi z liberalnego zachodu. Zaproponujmy zastąpienie tej metody zgodnie z prawem naturalnym, tzw. napro-technologią o dużo lepszych osiągach jakościowych i ilościowych. Uważamy, że należy zdecydowanie eliminować neomodernistyczne poszukiwania i rozwiązania pseudonaukowe, sprzeczne nie tylko z poglądem chrześcijańskim, ale w ogóle z podejściem uniwersalistycznym, do zaakceptowania przez różne systemy i myślenie w duchu humanizmu. Promujmy poszukiwania naukowe, rozwiązania uwzględniające ich głębokie zakotwiczenie w kulturze wschodu i zachodu, w humanizmie i personalizmie. Poszukiwania i rozwiązań sięgających i uwzględniających sferę przede wszystkim wyższych potrzeb ludzkich, duchowych, religii, wiary, dobra, piękna i miłości. Bądźmy w tych dążeniach solidarni. Dążmy do wyhamowania badań i poszukiwań ograniczających się, polegających na wskroś przeakcentowanych potrzebach fizycznych, według ostatnio królującej pseudofilozofii materializmu w wymiarze zarówno teoretycznym jak i praktycznym. W imię bałwochwalczego baala materii. Które to wymiary znalazły się w symbiozie po upadku komunizmu na wschodzie Europy. Jest ostatni dzwonek aby te dysproporcje materia-duch zmienić. Inaczej grozi nam tzw. cywilizacja śmierci, przed którą przestrzegał Jan Paweł II. Postawmy na Polskę opartą na wielowiekowym dorobku. Dorobku politycznym, kulturalnym i wypracowanych na przestrzeni dwóch tysiącleci, fundamentalnych wartościach opartych przede wszystkim na chrześcijańskich, uniwersalnych korzeniach zachodu i wschodu. Gdyż taka a nie inna jest historia naszego kontynentu, matecznika postępu i rozwoju cywilizacyjnego i kulturalnego w świecie - w tym i nasza. I w taki a nie inny sposób byliśmy kształtowani my obywatele naszego kraju, dzięki czemu przetrwaliśmy już przez ponad tysiąc lat. Nie ma innej alternatywy. Inaczej grozi nam samounicestwienie, przed czym przestrzega nas Papież Jan Pawła II, wspomnianą już wcześniej, cywilizacją śmierci i pewną zagładą. To nie przepowiadanie katastrofizmu, ale przestrzeganie przed postępującym dużymi krokami degradującym osobę ludzką procesem. Bądźmy za Polską tolerancyjną, bo taka zawsze była. Z poszanowaniem innych wyznań i przekonań przysparzających krajowi wspólnego bogactwa myśli. Za dialogiem, wzajemną współpracą i wymianą myśli w wielu dziedzinach dotyczących życia europejczyków i ludzi innych kultur i nacji żyjących na pozostałych kontynentach. Podaje kilka słów o sobie. Mam 57 lat. Jestem żonaty. Pochodzę z Podlasia. Posiadam wykształcenie wyższe techniczno -rolnicze. Poczynając od studiów podjętych w 1972 roku mieszkam w Warszawie. W swojej karierze zawodowej przez kilka lat pracowałem jako urzędnik w administracji państwowej, m. in. w Ministerstwie Infrastruktury, Ministerstwie Rolnictwa, Urzędzie Marszałkowskim, w firmie jako doradca finansowy, oraz ostatnio w ośrodku badawczo-rozwojowym jako zastępca dyrektora. Pracowałem też jako dyrektor w firmie prywatnej. Zawsze mnie interesowała polityka, rozwój gospodarczy i postęp naukowo techniczny w świecie. Posiadam dużo praktycznej wiedzy na temat funkcjonowania przedsiębiorstw państwowych oraz prywatnych z racji bogatego doświadczenia w pracy zawodowej. Mam także bogate doświadczenie oraz dobre rozeznanie w funkcjonowaniu państwa i jej organów w tym także samorządowych od strony praktycznej, oraz w znajomości ustawodawstwa państwowo-gospodarczego. Charakteryzuje mnie wysoka kultura osobista. W polu mojego zainteresowania aczkolwiek w mniejszym wymiarze jest także rozwój polskiej kultury, kinematografii, sportu itp. Przez okres 5 lat w latach dziewięćdziesiątych przebywałem w Anglii na emigracji. Między innymi w Fawley Court. Poznałem tam dobrze Polonię, jej zaangażowanie w walkę o wolną Polskę na emigracji, oraz Anglię. Zetknąłem się tam z różnymi nacjami z całego świata i to mi pozwala lepiej i z dystansu postrzegać człowieka niestandardowo, niestereotypowo – ale przede wszystkim jako osobę bez względu na jej wyznanie, kulturę i kraj pochodzenia. Myślę, że to w zasadniczy sposób przesądza o życiu społeczeństw i ludzi między sobą w pokoju i zgodzie, w naszym współczesnym coraz bardziej globalnym świecie. Podejmuje ten protest, przede wszystkim z poczucia spełnienia obowiązku patriotycznego wobec naszej wspólnej ojczyzny, która znalazła się w trudnej na wskroś zwrotnej sytuacji. Byłby to niewybaczalny grzech zaniedbania gdybym nie spróbował tego uczynić. Postawmy tamę, cynicznemu, podłemu i podstępnemu pijarowi tych, którzy sprzeniewierzyli się i skalali najwyższe urzędy Państwa, jak widać gołym okiem. Tak nam dopomóż Bóg i Najświętsza Maryja Królowa Polski. Zwracam się z prośbą o poparcie tego naszego wspólnego apelu , na adres: e-mail: krzysztof@prusiwan.pl ; iwankrzysztof@wp.pl ; iwankrzysztof@wp.pl Wymaga tego impasowa sytuacja w jakim znalazła się nasza Ojczyzna, w świetle ostatnich tarć i kłótni, nierzadko zdemoralizowanej klasy politycznej, poczynając od lewa do prawa. Tym bardziej w obliczu tej ostatniej tragedii, w której została przelana drogocenna krew elity naszego kraju, w szczególności tej stricte patriotycznej. Czara się przelała. Nie wolno nam zaprzepaścić i przejść obojętnie wobec tak wysoko zapłaconej przez nich najwyższej ceny, ofiary z własnego życia. Nie udawajmy, że się nic nie stało, nie chowajmy głowy w piasek, lecz zróbmy z tym coś, w imię powiedzenia, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mamy szanse na dalece niezależną silną Polskę, na Polskę samodzielną, rzeczywiście solidarną, niepodległą, gospodarną, dostatnią, bezpieczną bez zbędnych swar i gorszących kłótni etc., na pokolenia, gdy podejdziemy poważnie, uczciwie, i solidnie do rozwiązywania wielorakich potrzeb i spraw dotyczących naszej ojczyzny. Nie zaprzepaśćmy tego wielkiego zrywu narodowego okazanego ostatnio szczególnie z powodu straty naszego Prezydenta RP Śp. Lecha Kaczyńskiego. Byłby to niewybaczalny błąd historyczny. Niech naszym pijarem w sensie pozytywnym będzie, miłość i dobro ojczyzny. Mam nadzieję, że ten mój list zainicjuje jakiś ruch dalszej odnowy naszej Rzeczy Pospolitej Polskiej. Przepraszam, być może za zbyt czasami ostry język, który nie wynika z jakiejś nienawiści czy mściwości, ubliżania komuś, lecz ze zdrowej irytacji w walce o dobro ojczyzny, wobec tego co się dzieje ostatnio w naszym kochanym kraju. Z poważaniem, Krzysztof Iwanowski www.prusiwan.pl Zakładka Aktualności-Ogłoszenia Dla poparcia apelu o zdymisjonowanie Premiera Tuska proszę o przesłanie wiadomości na adres: krzysztof@prusiwan.pl iwankrzysztof@wp.pl krzysiek_iwanowski@onet.eu

© 2009 PrusIwan Motor Car Sp. z o.o. - All rights reserved!

Wykonanie: SIGNUM

Odwiedzin: 451